Zmiana jest odpowiedzią na wieloletnią krytykę ze strony branży transportowej, która wskazywała, że dotychczasowa praktyka kontrolna była nadmiernie rygorystyczna, a nakładane sankcje często nieproporcjonalne do skali naruszeń. Nowe podejście ma nie tylko uporządkować sposób prowadzenia kontroli, lecz także zwiększyć zrozumienie przepisów wśród przedsiębiorców – donosi Transportstyrelsen, szwedzki urząd odpowiedzialny m.in. za nadzór nad transportem drogowym, lotniczym i morskim oraz za wdrażanie i egzekwowanie przepisów unijnych na terytorium Szwecji.
Ostrzeżenie zamiast sankcji finansowej
Zgodnie z nowymi zasadami przedsiębiorstwo, które naruszy przepisy dotyczące czasu jazdy, odpoczynku lub tachografów, może otrzymać ostrzeżenie zamiast sankcji finansowej, o ile zostanie uznane, że taka reakcja jest wystarczająca w odniesieniu do wagi naruszenia oraz okoliczności sprawy.
Celem rozwiązania jest umożliwienie firmom realnego zrozumienia, jakie błędy zostały popełnione i jakie działania należy podjąć, aby uniknąć podobnych naruszeń w przyszłości. Jak podkreśla Karin Michaelsson, analityczka w Transportstyrelsen, nowe podejście ma stworzyć przewoźnikom lepsze warunki do poprawy i dostosowania się do obowiązujących przepisów.
Krytyka dotychczasowej praktyki
Branża transportowa od lat zwracała uwagę, że stosowanie przepisów miało charakter zbyt „zero-jedynkowy”. Krytykowano przede wszystkim nieproporcjonalnie wysokie sankcje, nakładane również za drobne lub jednostkowe naruszenia.
Wprowadzenie ostrzeżenia jako narzędzia kontrolnego ma sprawić, że firmy łatwiej zrozumieją, jak działa system oraz czego dokładnie oczekują organy nadzorcze. Jednocześnie ma to ograniczyć sytuacje, w których kara finansowa była pierwszą i jedyną reakcją administracji.
Ostrzeżenie również ma konsekwencje
Choć nowe rozwiązanie jest postrzegane jako złagodzenie podejścia, Transportstyrelsen podkreśla, że ostrzeżenie także stanowi sankcję administracyjną. Może ono zostać wydane za pojedyncze naruszenie, za grupę naruszeń lub jako łączny rezultat całego postępowania.
Podobnie jak kara finansowa, ostrzeżenie wpływa na wskaźnik ryzyka przedsiębiorstwa. Wskaźnik ten opiera się na wcześniejszych naruszeniach i jest wykorzystywany przez organy kontrolne w Unii Europejskiej oraz Europejskim Obszarze Gospodarczym do typowania firm do kontroli. Wysoki poziom ryzyka oznacza częstsze kontrole.
Kontrole mogą potrwać dłużej
Transportstyrelsen zaznacza, że wdrażanie nowego podejścia wymaga wypracowania jednolitej praktyki. Oznacza to, że w początkowym okresie kontrole mogą trwać dłużej niż dotychczas, ponieważ każdorazowo konieczna będzie ocena, czy ostrzeżenie stanowi wystarczającą reakcję na dane naruszenie.
Jest to element procesu budowania nowego standardu stosowania przepisów, który – według urzędu – w dłuższej perspektywie ma przynieść większą przejrzystość i przewidywalność dla branży transportowej.
Bezpieczeństwo i warunki pracy bez zmian
Szwedzki urząd podkreśla, że zmiany nie oznaczają poluzowania samych przepisów. Unijne regulacje dotyczące czasu jazdy, odpoczynku i tachografów pozostają bez zmian i nadal mają na celu poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego, zapewnienie kierowcom odpowiednich warunków pracy oraz zagwarantowanie uczciwej konkurencji między firmami transportowymi.
Nowe podejście dotyczy wyłącznie sposobu egzekwowania przepisów i ma lepiej równoważyć cele bezpieczeństwa z realiami funkcjonowania przedsiębiorstw transportowych.











