REKLAMA
Eurowag

Opony Continental wykonane z mniszka lekarskiego, a także kilka informacji o naszym rynku ogumienia

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 4 minuty

Zacznijmy od faktu, że kauczuk naturalny to wyjątkowy surowiec i jeden z najważniejszych składników opony samochodowej. W oponach do samochodów osobowych stanowi od 10 do 30 procent, a jego udział w oponach do pojazdów użytkowych wzrasta obecnie nawet do 40 procent. I co ważne, właściwości kauczuku naturalnego nie da się przy tym całkowicie zastąpić kauczukiem syntetycznym uzyskiwanym z ropy naftowej, dlatego też dostęp do tego naturalnego surowca ma dla producentów ogromne tak duże znaczenie. Niestety jednak kauczuk naturalny jest pozyskiwany niemal wyłącznie z kauczukowców uprawianych jedynie w tzw. „pasie kauczukowym” wokół równika. Co więcej, kauczukowiec zaczyna wytwarzać lateks do produkcji kauczuku dopiero po około siedmiu latach, co w przeszłości doprowadzało nierzadko do nieprzewidywalnych wahań cen tego surowca. Do tego, aby zaspokoić popyt, w Azji, Afryce i Ameryce Południowej powstają ogromne uprawy kauczukowca zastępujące las pierwotny, z czego Matka Natura oczywiście nie jest szczególnie zadowolona.

Spędziłem wczoraj pięć godzin w pociągu, aby udać się na dwie godziny do Warszawy i wcale tego nie żałuję, a do tego powyżej wrzucam zdjęcie koła rodem z samochodu osobowego. Czy to znaczy że oszalałem? Nic bardziej mylnego. Tak się bowiem składa, że w ten piękny, marcowy dzień miałem możliwość zobaczyć oponę wykonaną częściowo z mniszka lekarskiego, czyli rośliny popularnie zwanej „mleczem”, czy też „dmuchawcem”. Taką oponę stworzyła firma Continental, która zapowiada, że już wkrótce możemy spodziewać się tego typu ogumienia w masowej produkcji, w tym także w wersjach dla pojazdów użytkowych. Zacznijmy od faktu, że kauczuk naturalny to wyjątkowy surowiec i jeden z najważniejszych składników opony samochodowej. W oponach do samochodów osobowych stanowi od 10 do 30 procent, a jego udział w oponach do pojazdów użytkowych wzrasta obecnie nawet do 40 procent. I co ważne, właściwości kauczuku naturalnego nie da się przy tym całkowicie zastąpić kauczukiem syntetycznym uzyskiwanym z ropy naftowej, dlatego też dostęp do tego naturalnego surowca ma dla producentów ogromne tak duże znaczenie. Niestety jednak kauczuk naturalny jest pozyskiwany niemal wyłącznie z kauczukowców uprawianych jedynie w tzw. „pasie kauczukowym” wokół równika. Co więcej, kauczukowiec zaczyna wytwarzać lateks do produkcji kauczuku dopiero po około siedmiu latach, co w przeszłości doprowadzało nierzadko do nieprzewidywalnych wahań cen tego surowca. Do tego, aby zaspokoić popyt, w Azji, Afryce i Ameryce Południowej powstają ogromne uprawy kauczukowca zastępujące las pierwotny, z czego Matka Natura oczywiście nie jest szczególnie zadowolona.

Dlatego też Continental nawiązał współpracę z Instytutem Biologii Molekularnej i Ekologii Stosowanej im. Fraunhofera, rozpoczynając badania nad uzyskaniem kauczuku naturalnego z korzeni mniszka lekarskiego. Badania te jak najbardziej zakończyły się sukcesem, bo otrzymany w ten sposób kauczuk podobno znakomicie wytrzymuje porównanie ze swoim tradycyjnym odpowiednikiem, a pod względem chemicznym jest wręcz identyczny z produktem kauczukowca. Co więcej, wykorzystywany przez Continental gatunek mniszka jest tak mało wymagający, że jego uprawa będzie możliwa na glebach uważanych dotąd za nieużytki. Opracowana w ten sposób technologia pozwoli więc na produkcję kauczuku chociażby w bezpośrednim sąsiedztwie fabryki opon. I uprzedzę tutaj obawy – „mlecze”, o których tutaj mowa, podobno w żaden sposób nie będą modyfikowane genetycznie.

I właśnie taką oponę wyprodukowaną częściowo z „mleczy” możecie zobaczyć na powyższym zdjęciu. Jest to jeden z prototypowych egzemplarzy, które będą teraz przez kilka lat poddawane testom na drogach.

źródło: blog 40ton.net

Autor: Bartłomiej Nowak