Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Nieskonsumowana suma ubezpieczenia, klauzula CMR, limity odpowiedzialności… Brzmi obco? To tylko część zapisów z polisy OCP, na które warto zwrócić uwagę, aby mieć pewność wypłaty odszkodowania w przypadku nieprzewidzianych zdarzeń. Na szczęście na rynku są już specjalne narzędzia pozwalające na analizę treści ubezpieczenia przewoźnika.

Polisa OC przewoźnika oraz Ogólne Warunki Ubezpieczenia to zwykle kilkanaście stron wypełnionych skomplikowaną treścią. Wielu przewoźników nie ma czasu, by przeczytać dokładnie te wszystkie dokumenty od początku do końca. Agencjom ubezpieczeniowym często wcale nie zależy na tym, by klient był świadomy zawartości dokumentu, pod którym składa swój podpis.

– Podczas audytów zdarza nam się trafić na polisy, które zapisami pasują do firm wożących materiały niebezpieczne, tymczasem przewoźnik transportuje… meble – mówi Katarzyna Mazurkiewicz-Bylok z firmy TransAuditors.eu zajmującej się certyfikacją i audytami przewoźników.

– Czasami klienci zupełnie niepotrzebnie kupują proponowane przez agenta rozszerzenia – dodaje.

Kierowca poszedł na obiad? Odszkodowania nie będzie!

Polisy OCP mogą zawierać wiele kruczków prawnych, o których istnieniu przewoźnik przeważnie dowiaduje się dopiero wtedy, gdy zgłosi się pod odszkodowanie. Zdarza się, że firmy transportowe wpadają w tarapaty własnie dlatego, że w razie szkody lub wypadku ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania.

Wystarczy na przykład, że podczas postoju na stacji benzynowej lub jednym z MOP-ów dojdzie do kradzieży lub uszkodzenia towaru. Bez klauzuli postojowej nie ma szans na objęcie zdarzenia ubezpieczeniem. Na tym jednak nie koniec – istotne jest także zachowanie kierowcy i powód, dla którego opuścił pojazd. Pod tym względem polisy są czasami bezlitośnie szczegółowe. Np. jeśli kierowca podczas zdarzenia płacił za benzynę na stacji, odszkodowanie zostanie wypłacone. Jeśli jednak poszedł na obiad – już nie.

Problem z sumą ubezpieczenia

Jednym z istotnych zapisów w polisie OCP jest także informacja o sposobie rozliczania sumy gwarancyjnej. Konsumowana suma ubezpieczenia oznacza, że każda wypłata odszkodowania ją pomniejsza aż do całkowitego wyczerpania. To skutkuje wygaśnięciem ubezpieczenia. Kontrahent tak naprawdę nigdy nie wie, jaka jest w danym momencie rzeczywista wysokość sumy gwarancyjnej na ubezpieczeniu przewoźnika, więc ci bardziej ostrożni rezygnują ze współpracy.

– Z naszego doświadczenia wynika, że nawet co trzecia polisa nie ma takiego zapisu – twierdzi Katarzyna Mazurkiewicz-Bylok. – Co więcej, niektóre firmy ubezpieczeniowe w ogóle nie uwzględniają opcji niekonsumowanej sumy gwarancyjnej w swojej ofercie. To niebezpieczne, bo pieniądze na odszkodowania mogą się skończyć i przewoźnik będzie zmuszony pokryć straty z własnej kieszeni – podkreśla.

Dobierz zapisy pod swoją specjalizację

Wskazane przykłady to niewielka część z kilkunastu istotnych klauzul, jakie warto mieć w polisie OCP. Należy także pamiętać o tym, że ubezpieczenie powinno być dostosowane do specjalizacji przewoźnika, specyfiki przewożonych ładunków i najczęściej obieranych kierunków. Nie warto marnować pieniędzy na niepotrzebne zapisy.

Jak to wszystko sprawdzić? Można skorzystać z pomocy do specjalistów.

Miesięcznie w ramach tzw. usługi TransAudit przeprowadzamy kilkadziesiąt audytów przewoźników – mówi Grzegorz Haładus ze spółki TransAuditors.eu. – Po audycie przewoźnik otrzymuje raport z analizy ubezpieczenia OCP, w tym szczegółowe wyjaśnienie poszczególnych zapisów – Tym samym obszerne dokumenty ubezpieczyciela przestają być czarną magią.

Dodatkowo, jeśli przewoźnik podda się audytowi, a ten wypadnie bardzo dobrze, firma ma szansę na otrzymanie certyfikatu dla liderów transportu TCC Elite i znajdzie się na białej liście przewoźników. To specjalna baza firm transportowych rekomendowanych do współpracy najlepszym załadowcom na rynku.

W podstawowym zakresie ubezpieczenia często brakuje istotnych zapisów, np. ubezpieczenia od kradzieży lub parkowania na parkingach niestrzeżonych. Tymczasem parkingów strzeżonych, spełniających definicję ubezpieczyciela, w praktyce w Europie prawie nie ma – mówi Michał Urbańczyk z Grupy Imperial zajmującej się transportem krajowym i międzynarodowym.

Wcześniej nie zwracaliśmy niestety na to takiej uwagi, ale audyt certyfikacyjny pokazał nam braki. Zaraz po audycie zdecydowaliśmy się na rozszerzenie polisy o wszystkie istotne klauzule. Dzięki temu nie tylko zdobyliśmy certyfikat TCC Elite, ale przede wszystkim zapewniliśmy sobie i naszym klientom bezpieczeństwo – zaznacza.

Fot. pexels.com

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu