Zdaniem Adama Antoniaka – informuje wyborcza.biz. – obecna sytuacja w krajach grupy PIIGS (Portugalia, Irlandia, Włochy, Grecja i Hiszpania), zmagających się z problemami fiskalnymi pozytywnie wpłynęła na polski eksport, który w obliczu osłabienia złotówki względem m.in. euro w notowaniach giełdowych, staje się bardziej konkurencyjny.
Czy polscy eksporterzy zyskują na problemach strefy euro?
„- W najbliższym czasie większego umocnienia polskiej waluty nie należy się spodziewać" – mówi Antoniak, a do granicy opłacalności dużo brakuje (wg. eksporterów kurs opłacalności to 3,67 – 3,70), niemniej jednak dobra kondycja gospodarcza Niemiec – naszego głównego partnera handlowego – wesprze polski eksport. A według danych Głównego Urzędu Statystycznego oraz niemieckiego instytutu ekonomicznego Ifo, do Niemiec trafia 26 proc. całego eksportu Polski (większość towarów stanowią komponenty wykorzystywane prze niemeickie firmy, eksportowane w następnej kolejności np. do Azji).
„W tym roku w niemieckiej gospodarce zwiększać się będzie znaczenie konsumpcji wewnętrznej kosztem eksportu. Nie oznacza to jednak, że popyt na nasze towary się zmniejszy. W ostatnim czasie jesteśmy optymistyczni w stosunku do niemieckiej gospodarki. Dane, które w ostatnim czasie napłynęły zza Odry, wzmacniają nasze oczekiwania." – stwierdza główny ekonomista Banku Citi Handlowego Piotr Kalisz.
Autor: Wioletta Szostak











