Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Po ponad dwóch latach od złożenia skargi na Polskę, dzisiaj Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie niezgodnego z unijnym prawem systemu zezwoleń na poruszanie się po drogach ciężarówkami. Proces wytoczyła państwu polskiemu Komisja Europejska. Bruksela zarzuciła Polsce, że ruch pojazdów z maksymalnym dopuszczalnym naciskiem osi 10 t (oś nie napędowa) i 11,5 t (oś napędowa), jest ograniczony na blisko 97 proc. dróg publicznych. A to jest sprzeczne z zapisami zawartymi w dyrektywie 96/53/WE.

Sprawę przeciwko Polsce Komisja Europejska skierowała do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w listopadzie 2016 r. We wrześniu 2018 r. sędzia Yves Bot, rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wydał opinię w której stwierdził, że Polska uchybiła zobowiązaniom wynikającym z dyrektywy w sprawie maksymalnych obciążeń i wymiarów określonych pojazdów drogowych (dyrektywa Rady 96/53/WE z 25 lipca 1996 r.). Dziś zapadł wyrok, który potwierdził opinię Yvesa Bota.

Trybunał orzekł, że “nakładając na przedsiębiorstwa transportowe wymóg posiadania specjalnych zezwoleń umożliwiających poruszanie się po niektórych drogach publicznych, Rzeczpospolita Polska uchybiła zobowiązaniom ciążącym na niej na podstawie przepisów art. 3 i 7 dyrektywy Rady 96/53/WE z dnia 25 lipca 1996 r.”

Zgodnie z decyzją TSUE  Rzeczpospolita Polska zostaje obciążona kosztami postępowania.

Państwo polskie wprowadziło kłopotliwe ograniczenia

W Unii Europejskiej obowiązuje wyżej wspomniana dyrektywa Rady 96/53/WE, która ustanowiła wspólne normy dotyczące ciężaru i wymiarów pojazdów drogowych określonej kategorii, takich np. jak pojazdy ciężarowe. Unia wprowadzając te przepisy chciała zapobiec sytuacji, w której stosowanie różnych norm w poszczególnych państwach członkowskich utrudniłoby ruch transgraniczny i miałoby niekorzystny wpływ na uczciwą konkurencję.

Polski rząd zobowiązał się otworzyć do 2011 r. drogi dla pojazdów o nacisku 11,5 tony na oś realizujących przewozy międzynarodowe. Ustawa o drogach publicznych w art. 41 ust. 1 wprawdzie dopuszcza ruch pojazdów o maksymalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 tony. Jednak już w ust. 2 i 3. tego samego artykułu, z uwagi na ochronę infrastruktury, ogranicza dopuszczalne naciski do 8 i 10 ton w zależności od kategorii drogi. W praktyce zapisy te sprawiły, że ograniczenia obejmują większość dróg w kraju.

W efekcie do wielu miast, ośrodków przemysłowych i gospodarczych i centrów logistycznych w Polsce, można dojechać tylko drogami, na których dopuszczono do ruchu pojazdy o małym nacisku na oś. Co więcej, do przejazdu ciężarówkami o nacisku osi powyżej 8 lub 10 ton na oś po drogach drugorzędnych wymagane jest specjalne zezwolenie od zarządcy danej drogi.

To o tyle skomplikowane, że w zależności od kategorii, drogi podlegają organom różnego szczebla – od instytucji państwowych, przez wojewódzkie i powiatowe aż po gminne. Możliwa jest więc sytuacja, w której przewoźnik używający pojazdów ciężarowych zmuszony jest uzyskać specjalne zezwolenie od kilku urzędów, by móc realizować transport. Z oczywistych względów jest to kłopotliwe i czasochłonne.

Fot. Trans.INFO

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu