REKLAMA
Indeka

Powody ciągłego złego stanu dróg – wg. NIK

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Drogi mimo ciągłych napraw – ciągle  w złym stanie. Najwyższa Izba Kontroli uznaje, że to samorządy nie radzą sobie z utrzymywaniem ich w  stanie dobrym.

W samorządach  brakuje wykwalifikowanej kadry, co jest związane z brakiem właściwego nadzoru w czasie budowy jezdni. W związku z tym całe koszty odnośnie poszkodowanych przez wyrwy i koleiny kierowców, ponoszą samorządy. NIK wykazał, że niedobór specjalistów z odpowiednimi kwalifikacjami dotyczył 18 z 25 sprawdzonych gmin, powiatów i miast.

Kontrola wykazała, że nastąpiły problemy w drodze przeprowadzenia odbioru wykonanych robót, kontroli stanu technicznego mostów i dróg, czy w czasie przygotowania przetargu na dane zamówienie. Samorządy bronią się bezradnością ze strony konkurencji, która oferuje specjalistom większe wynagrodzenia. Inną przyczyną jest korupcja,  często obecna w nadzorze nad budową.

Zarządców dróg jednak nie brakuje, a wręcz przeciwnie, czasem zdarza się, że jest ich zbyt wielu. Przykładem może być Inowrocław, gdzie było ich czterech. Bez porozumienia z pozostałymi zarządzającymi, przeprowadzali remonty w różnych okresach, co istotnie wpływa na spójność rozwoju sieci drogowej.

Kontrola NIK wykazała, że wszystkie skontrolowane miasta ponosiły koszty odszkodowań związanych z nieodpowiednim stanem jezdni – dotyczy to głównie wyrw na jezdniach i chodnikach. Wykryto również zaniedbania przy odbiorach zleconych dróg, przy przeglądzie w czasie trwania okresu gwarancyjnego. Termin gwarancji upłyną przed rozpoczęciem kontroli, aż w 120 zbadanych odcinkach dróg. W połowie tras występowały np. koleiny, spękania lub zawyżone usterki, co wynika z nierzetelnych przeglądów technicznych. Natomiast w 1/3 przypadków wady powstały z np. braku konserwacji urządzeń odwadniających pobocza.

NIK zawraca uwagę na to, że rosną kwoty wypłacane poszkodowanym, z czego można wywnioskować, że liczba poszkodowanych również się zwiększa. Samorządy zawierają umowy z firmami ubezpieczeniowymi. W latach 2008-2009 łączny koszt polis wyniósł 3,2 mln, a wykupiły je 25 skontrolowanych zarządów. W 2008 roku poszkodowani otrzymali 700 tys. zł w ramach rekompensat, w 2009 kwota ta wyniosła już 1 mln zł.

Ruch pojazdów przeciążonych ma istotny wpływ na stan techniczny dróg. Mimo to, aż 80% zarządów nie skorzystało z możliwości kontroli w obecności funkcjonariusza z Policji. W pozostałych 20 % osiągano dobre rezultaty w eliminacji przeciążonych pojazdów. Problemem jest również niewłaściwe oznakowanie ruchu drogowego, co komplikuje organizację ruchu. Znaki, albo stoją w niewłaściwym miejscu lub też w ogóle ich nie ma. Zdarzało się, że zarządcy nie posiadali  nawet projektów organizacji ruchu nowych lub przebudowanych tras.

 

 

Autor: Monika Prędkowska

Zobacz również