Powódź a transport

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 5 minut

Po 13 latach powódź po raz kolejny uderzyła w Polskę. Tym razem niszczący żywioł przyniosła głównie Wisła. Tak poważne rozmiary katastrofy każą zadać sobie pytanie, co dalej? Pamiętajmy, że powódź to nie tylko dramat tysięcy osób, ale także poważne konsekwencje dla gospodarki, w tym dla transportu drogowego.

 

Pierwsze prognozy dotyczące wpływu powodzi na gospodarkę będzie można konstruować dopiero kiedy poznamy pełną skale zniszczeń. Jedno jest pewne – nawet jeśli długofalowe straty dla gospodarki nie będą duże, jak można wnioskować z ogromu zniszczeń, to i tak nic nie zrekompensuje ofiarom powodzi dramatu jaki przeżyły.

 

Dla transportu, wielka woda to znaczące utrudnienia w ruchu nie tylko w krajowym, ale także zagranicznym. Jeszcze długo po katastrofie odczuwalne będą skutki uszkodzonych dróg i mostów. Powódź to niestety także problemy przedsiębiorców i handlowców, którzy muszą zawiesić działalność.

Dla jednych to tylko utrudnienie, dla innych poważny przestój związany z usuwaniem szkód, odbudową budynków, naprawą sprzętu lub jego wymianą. W trakcie tegorocznej powodzi oglądaliśmy dramatyczną walkę mieszkańców Sandomierza o miejsca pracy w tamtejszej hucie szkła.

Dodatkowo przeciągająca się zima nie zapowiadała zwiększenia ilości zleceń na przewóz wielu towarów, w tym materiałów budowlanych. Dlatego spedytorzy i przewoźnicy wyjątkowo mocno liczyli na zbliżającą się wiosnę i dobrą pogodę. Niestety tegoroczna wiosna przyniosła deszcz, który w konsekwencji sprowadził na Polskę powódź.

Wszystkie te okoliczności nie sprzyjają firmom transportowym, mocno uzależnionym od innych obszarów gospodarki. Wstrzymanie produkcji na dużym obszarze zawsze wiąże się z mniejszą liczbą zleceń.

Jednak tam, gdzie powstają zniszczenia zaczyna się również odbudowa, a ta będzie długa, kosztowna i niełatwa. Polska przystępuje pomału do szacowania strat po powodzi. Już dziś wiadomo, że potrzebna będzie wielomiliardowa pomoc, związana z remontem lub odbudową domów. Ogromne sumy zostaną także przeznaczone na odbudowę infrastruktury drogowej oraz przeciwpowodziowej.

Skąd będą pochodzić pieniądze?

Cześć środków potrzebnych na pomoc obszarom zalewowym przeznaczy Unia Europejska. Cały czas trwają rozmowy, jaki rozmiar będzie miało wsparcie w ramach unijnego mechanizmu obrony cywilnej. Dodatkowo możemy ubiegać się o środki z Funduszu Solidności Unii Europejskiej.

Także w ramach krajowego budżetu część środków może być przeniesiona na rzecz pomocy powodzianom. Głośno mówi się o wstrzymaniu opóźniających się i kosztownych inwestycji, takich jak rurociąg Brody – Płock. Zamiast rurociągu w Polsce ma ruszyć zakrojona na szeroką skalę budowa zabezpieczeń przeciw powodziowych. Nieśmiało wspomina się także o specjalnym podatku powodziowym.

Jaki wpływ na sytuację gospodarczą będzie miała tegoroczna powódź?

Urzędnicy i specjaliści są podzieleni. Ekspert finansowy Marek Zuber w wypowiedzi dla IAR stwierdza, że problemy dla gospodarki są nieuniknione, jednak trudno dziś określić jaka będzie ich skala. Minister Finansów Jacek Rostkowski w wywiadzie udzielonym stacji RMF nie wyklucza, że powódź paradoksalnie może stać się impulsem do wzrostu gospodarczego. Jednak, jak zaznacza minister jest to „zły wzrost”, mający swoje źródło w tragicznych okolicznościach.

Transport po powodzi.

To nie pierwsza duża powódź, która w odstępie kilku lat nawiedziła Polskę. Także w roku ’97 zadawano sobie pytanie, czy uda się naprawić wyrządzone przez wodę szkody? W zdecydowanej większości przypadków odpowiedź brzmiała tak! Miasta, takie jak Wrocław potrafiły doskonale wykorzystać ogrom inwestycji związanych z katastrofą sprzed 13 lat.

Planowane inwestycje, które ruszą lada dzień i z pewnością zaangażują dużą część branży transportowej. Wraz z wypłatą odszkodowań ruszą także prace remontowe w domach dotkniętych przez powódź. Ten olbrzymi plac budowy będzie w dużej mierze uzależniony od sprawnego transportu.

Jednak wyjątkowa sytuacja wymaga wyjątkowego podejścia. Działania biznesowe firm transportowych, związane z odbudową terenów zalanych powinny być prowadzone w sposób odpowiedzialny i pełen zrozumienia dla tragedii powodzian. Wiele firm budowlanych, produkcyjnych i transportowych dało temu już wyraz udostępniając maszyny, pojazdy i materiały potrzebne do walki z żywiołem.

Branże takie jak transport zostaną z pewnością wciągnięte w proces odbudowy terenów zalanych. Biorąc to pod uwagę warto przygotować się na większa ilość zleceń i bardziej wytężoną pracę.

W obliczu tak wielkiej tragedii trudno mówi się o zleceniach i planowaniu przyszłości, ale teraz kiedy woda zaczyna powoli opadać to właśnie sprawność, z jaką będą działać firmy budowlane lub transportowe w dużej mierze zadecyduje o losie poszkodowanych przez powódź osób.

Autor: Bogumił Paszkiewicz

Zobacz również