Protestowali tam górnicy, oczywiście w sposób znany i nielubiany, czyli blokując drogę. To natomiast bardzo nie spodobało się kierowcy białego DAF-a , czemu trudno się dziwić, wszak każdy wie, że terminy to w transporcie świętość.
Jak zresztą logicznie wytłumaczyć sytuację, w której jedna grupa zawodowa protestuje kosztem innej, a do tego jeszcze obrzuca kamieniami, zgodnie z jakimś rynsztokowym zwyczajem?! Przecież kierowca ciężarówki ciężko zarabiał w tej chwili na chleb, a nawet w pewnym sensie „chleb” ten innym dostarczał.
Filmik można zobaczyć, klikając w link
Autor: Bartłomiej Nowak









