Fot. AdobeStock/Countrypixe

Przewoźnicy mają dość płacenia za błędy innych. Chcą zmian w odpowiedzialności za transport

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 5 minut

Polscy przewoźnicy drogowi domagają się zmian w przepisach, które pozwoliłyby rozłożyć odpowiedzialność za realizację transportu na wszystkich uczestników łańcucha dostaw. Dziś to często firmy transportowe ponoszą finansowe i prawne konsekwencje problemów, na które nie mają wpływu – od nieuczciwych pośredników i niezapłaconych frachtów po nieprawidłowości wykrywane podczas kontroli drogowych. Branża postuluje wprowadzenie rozwiązań wzorowanych na przepisach francuskich.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Najważniejsze informacje:

  • Przewoźnicy postulują wprowadzenie w Polsce rozwiązań wzorowanych na przepisach francuskich, które pozwoliłyby sprawiedliwiej rozłożyć ryzyko finansowe i prawne między uczestników transportu.
  • Długie łańcuchy podwykonawców utrudniają odzyskiwanie należności za wykonane przewozy. Nowe przepisy miałyby ograniczyć kosztowne postępowania sądowe i windykacyjne.
  • Firmy transportowe często ponoszą konsekwencje naruszeń dotyczących ładunku, mimo że nie mają wpływu na ich powstanie.
  • Przewoźnicy oczekują skuteczniejszej ochrony przed nierzetelnymi kontrahentami oraz większej odpowiedzialności właścicieli ładunków i pośredników.

Postulat solidarnej odpowiedzialności w łańcuchu dostaw był jednym z tematów poruszanych podczas ostatnich spotkań przedstawicieli branży na Forum Transportu Drogowego oraz w Kancelarii Prezydenta RP. Przewoźnicy przekonują, że obecny podział obowiązków i ryzyka jest nieproporcjonalny, a konsekwencje problemów pojawiających się na różnych etapach realizacji zlecenia zbyt często spadają na firmy faktycznie wykonujące przewóz.

Jak podkreśla Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych (ZSPD), sytuacja firm transportowych jest trudna nie tylko w Polsce, lecz także w innych krajach europejskich. Świadczą o tym między innymi protesty przewoźników we Włoszech oraz coraz częstsze akcje protestacyjne w Niemczech.

Długi łańcuch pośredników, a ryzyko po stronie przewoźnika

Jednym z najważniejszych problemów wskazywanych przez branżę jest sposób organizacji zleceń transportowych. Między właścicielem ładunku a firmą, która ostatecznie wykonuje przewóz, może występować wielu pośredników. Im dłuższy taki łańcuch, tym większe ryzyko problemów z płatnościami i ustaleniem odpowiedzialności za realizację usługi.

Łańcuch pośredników, przez których przechodzą zlecenia transportowe, bywa czasami bardzo długi, a po drodze może pojawić się przykładowo nieuczciwy pośrednik. Wówczas oprócz zaniżonych frachtów przewoźnicy niejednokrotnie mają problemy z wyegzekwowaniem należnych za wykonaną usługę środków – wskazuje Dariusz Matulewicz.

Problem nabiera szczególnego znaczenia w warunkach niestabilności finansowej przedsiębiorstw transportowych. Wahania cen paliw, utrudnienia w przewozach, zakłócenia łańcuchów dostaw czy kolejki na granicach mogą zwiększać koszty działalności i pogarszać płynność finansową przewoźników.

W ocenie przedstawicieli branży ryzyko finansowe wynikające z takich sytuacji nie powinno obciążać wyłącznie podmiotów realizujących transport.

Francuskie rozwiązania wzorem dla Polski

Przewoźnicy proponują wprowadzenie w Polsce przepisów opartych na zasadzie solidarnej odpowiedzialności w łańcuchu dostaw. Wskazują przy tym na rozwiązania obowiązujące we Francji. Ich zdaniem zmiana prawa powinna umożliwić skuteczniejsze dochodzenie zapłaty za wykonany przewóz, również w sytuacjach, gdy bezpośredni zleceniodawca okazuje się nierzetelny.

Uważamy, że wprowadzenie, podobnie jak we Francji, solidarnej odpowiedzialności w łańcuchu dostaw będzie skutkowało poprawą sytuacji – podkreśla Matulewicz.

Jak wyjaśnia, proponowane rozwiązania miałyby ograniczyć konieczność prowadzenia kosztownych postępowań sądowych i windykacyjnych, które nie zawsze kończą się odzyskaniem należności. Jednocześnie nowe przepisy powinny skłaniać właścicieli ładunków do staranniejszego wyboru firm i pośredników, którym powierzają realizację zleceń.

W praktyce oznaczałoby to większą odpowiedzialność podmiotów organizujących transport za to, komu zlecają przewóz i czy firma faktycznie wykonująca usługę otrzyma należne wynagrodzenie.

Kary za nieprawidłowości, na które przewoźnik nie ma wpływu

Postulaty branży nie ograniczają się jednak do kwestii płatności. Drugim istotnym obszarem są kontrole drogowe i odpowiedzialność za ładunek.

Przedstawiciele przewoźników zwracają uwagę, że podczas kontroli służby mogą stwierdzić nieprawidłowości prawne lub techniczne, za które odpowiedzialność ponosi firma transportowa, mimo że nie miała ona realnej możliwości zapobieżenia naruszeniu.

Na wiele ze stwierdzanych podczas takich kontroli niezgodności dotyczących ładunku przewoźnik nie ma żadnego wpływu, a ponosi pełną odpowiedzialność prawną i finansową – zaznacza prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.

Zdaniem organizacji konieczne jest zatem takie ukształtowanie przepisów, aby odpowiedzialność za naruszenia była powiązana z rzeczywistym wpływem poszczególnych uczestników łańcucha dostaw na ich powstanie.

Przewoźnicy oczekują również skuteczniejszych mechanizmów ochrony przed nieuczciwymi kontrahentami, którzy obecnie mogą unikać konsekwencji swoich działań lub których pociągnięcie do odpowiedzialności okazuje się wyjątkowo trudne.

Branża chce dyskusji, a nie konfliktu

Dariusz Matulewicz podkreśla, że celem postulatów sformułowanych podczas Forum Transportu Drogowego nie jest wywoływanie sporów między przewoźnikami, spedytorami, pośrednikami i właścicielami ładunków.

Chodzi przede wszystkim o rozpoczęcie dyskusji nad sprawiedliwszym podziałem odpowiedzialności w krajowym i międzynarodowym transporcie drogowym.

Przewoźnicy oczekują, że przepisy powinny bardziej chronić ich ciężką pracę przed wszelkiego rodzaju nieuczciwymi podmiotami, które w tej chwili praktycznie nie ponoszą żadnej odpowiedzialności albo egzekucja tej odpowiedzialności jest bardzo trudna czy wręcz niemożliwa – mówi Matulewicz.

Przedstawiciele branży deklarują gotowość do rozmów na temat nowych regulacji. Ich najważniejszym postulatem pozostaje stworzenie takich zasad współpracy, w których ryzyko związane z realizacją przewozu nie będzie skupiało się wyłącznie na firmie transportowej, lecz zostanie odpowiednio rozłożone pomiędzy uczestników całego łańcucha dostaw.

Tagi:

Zobacz również