AdobeStock

Prawie 9 na 10 faktur w transporcie z odroczonym terminem płatności. Najwięcej ze wszystkich branż

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 6 minut

Problem finansowania bieżącej działalności w polskim sektorze TSL nie słabnie. W III kwartale 2026 r. aż 87,5 proc. faktur wystawianych przez małe i średnie firmy z sektora transportu i gospodarki magazynowej miało odroczony termin płatności. Rok wcześniej było to 65 proc. Oznacza to wzrost o ponad 22 pkt proc. – największy spośród wszystkich analizowanych branż. Jednocześnie transport ma najdłuższy średni termin płatności zapisany na fakturach. 

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Najważniejsze informacje:

  • W III kwartale 2026 r. 87,5 proc. faktur w transporcie i gospodarce magazynowej miało odroczony termin płatności, wobec 65 proc. rok wcześniej.
  • Średni termin zapłaty zapisany na fakturze w transporcie wyniósł 21,6 dnia, o 0,2 dnia więcej niż rok wcześniej, i był najdłuższy wśród analizowanych branż.
  • Dla całego sektora MŚP udział faktur z odroczonym terminem płatności wzrósł z 55,3 do 62,7 proc.
  • Średni termin płatności dla wszystkich analizowanych branż spadł nieznacznie z 13,8 do 13,6 dnia.
  • Dane dotyczą terminów zapisanych na fakturach, a nie opóźnień w zapłacie po upływie tych terminów.

Najnowsze badanie Faktura.pl pokazuje, że choć średni termin zapłaty w całym sektorze MŚP nieco się skrócił – do 13,6 dnia – coraz większa część faktur przewiduje zapłatę w późniejszym terminie. W III kwartale 2026 r. dotyczyło to 62,7 proc. dokumentów, wobec 55,3 proc. rok wcześniej.  Największa zmiana nastąpiła w transporcie. W grupie „transport i gospodarka magazynowa” udział faktur z odroczonym terminem płatności wzrósł z 65,04 proc. w III kwartale 2025 r. do 87,46 proc. w III kwartale 2026 r.

To wzrost o 22,42 pkt proc. – największy spośród analizowanych branż. W praktyce oznacza to, że niemal 9 na 10 faktur wystawianych przez MŚP z sektora transportu i gospodarki magazynowej przewiduje zapłatę w terminie późniejszym niż moment wystawienia dokumentu. 

Transport ma również najdłuższy średni termin płatności zapisany na fakturze. Wzrósł on z 21,4 do 21,6 dnia. Dla porównania w rolnictwie, leśnictwie, łowiectwie i rybactwie wynosi 14,5 dnia. 

Grafika: faktura.pl

Najpierw paliwo, wynagrodzenia i opłaty drogowe. Zapłata później

Długi termin między wykonaniem usługi a otrzymaniem należności ma w transporcie szczególne znaczenie, ponieważ przewoźnicy muszą wcześniej finansować bieżącą działalność. Firmy pokrywają koszty paliwa, wynagrodzeń, opłat drogowych czy utrzymania pojazdów, zanim otrzymają zapłatę za wykonany przewóz. Im większa część sprzedaży jest rozliczana z odroczonym terminem, tym więcej środków trzeba utrzymywać na finansowanie kolejnych zleceń. 

Nie oznacza to przy tym, że kontrahent płaci po terminie. Dane pokazują wyłącznie, ile czasu na zapłatę strony przewidziały na fakturze.

Nie termin wydłużył się najbardziej, lecz skala zjawiska

W samym transporcie przeciętny termin płatności wydłużył się jedynie nieznacznie – z 21,4 do 21,6 dnia. Znacznie większa zmiana dotyczy liczby faktur, na których zapisano termin płatności przypadający w przyszłości.

Na warunki płatności trzeba patrzeć z dwóch stron: ile czasu dajemy klientowi na zapłatę i jak często zgadzamy się na odroczony przelew. Dwutygodniowy termin płatności przy pojedynczym zamówieniu nie musi jeszcze utrudniać finansowania bieżącej działalności. Jednak gdy taki sposób rozliczenia obejmuje większość sprzedaży, staje się wyzwaniem dla firmowego budżetu – zwraca uwagę Kamil Fac, wiceprezes Faktura.pl.’’

Jak wskazuje ekspert, średnia nie pokazuje całego zróżnicowania rynku. Część przedsiębiorców udziela kontrahentom znacznie dłuższego kredytu kupieckiego – nawet na miesiąc lub dwa. 

Transport wyraźnie odstaje od pozostałych branż

Skala wykorzystania odroczonych terminów płatności w transporcie jest wyraźnie większa niż w innych analizowanych sektorach. W handlu hurtowym i detalicznym oraz naprawie pojazdów udział takich faktur wzrósł z 25,9 do 35,8 proc., czyli o 9,9 pkt proc. Jednocześnie średni termin płatności skrócił się z 13,2 do 12,3 dnia.  W pozostałej działalności usługowej średni termin skrócił się z 15,5 do 10,4 dnia, a w działalności finansowej i ubezpieczeniowej wynosi obecnie 10 dni. 

Na tym tle 87,5 proc. faktur z odroczonym terminem płatności pokazuje, jak powszechny w transporcie stał się model, w którym wykonawca otrzymuje należność dopiero po określonym czasie od wystawienia faktury.

Przewoźnik musi finansować okres oczekiwania na zapłatę

Dla małych firm transportowych oznacza to konieczność odpowiedniego finansowania okresu pomiędzy wykonaniem usługi a terminem zapłaty. Jeżeli większość faktur przewiduje płatność dopiero po kilku tygodniach, przedsiębiorca musi w tym czasie regulować własne zobowiązania i finansować kolejne przewozy. Sam odroczony termin nie oznacza jednak zaległości kontrahenta – dopiero brak zapłaty po jego upływie oznaczałby opóźnienie.

Dane obejmują blisko milion faktur rocznie

Dane Faktura.pl bazują na blisko 1 mln faktur wystawianych rocznie przez małe i średnie przedsiębiorstwa korzystające z platformy. Analiza obejmuje 15 głównych grup branżowych i dotyczy m.in. terminów płatności zapisanych na dokumentach. 

To ważne zastrzeżenie: badanie nie pokazuje rzeczywistego czasu zapłaty ani skali faktur przeterminowanych. Nie pozwala więc stwierdzić, ilu kontrahentów płaci po terminie. Pokazuje natomiast, jak często już na etapie wystawienia faktury przedsiębiorca zgadza się czekać na należność i jak długi jest zapisany na dokumencie termin płatności.

Gdy termin minie, nie warto czekać

Choć raport Faktura.pl obrazuje rosnącą skalę odroczonych terminów, nie oddaje on w pełni problemu zatorów płatniczych.  Karol Wojtowski, Debt Collection Field Leader w Pactus.eu, zwraca uwagę, że jednym z największych wyzwań dla przewoźników jest sytuacja, w której długi termin płatności już upłynął, a należność nadal nie została uregulowana.

Według niego firmy transportowe powinny przede wszystkim sprawdzać historię płatniczą kontrahenta jeszcze przed przyjęciem zlecenia i wyjazdem pojazdu w trasę. Pozwala to ograniczyć ryzyko rozpoczęcia współpracy z firmą, która już wcześniej miała problemy z regulowaniem zobowiązań.

Drugą zasadą jest szybka reakcja po przekroczeniu terminu płatności. Brak zapłaty nie powinien prowadzić do wielotygodniowego oczekiwania na kolejny obiecany przelew. W pierwszej kolejności warto uruchomić wewnętrzne działania windykacyjne – zaznacza Wojtowski.

Jeżeli dłużnik nie wyjaśnia sytuacji lub ignoruje próby kontaktu, zdaniem Wojtowskiego sprawa powinna możliwie szybko trafić do profesjonalnej obsługi.

Trzeci element to monitoring należności i przepływ informacji wewnątrz firmy. Wiedza o niezapłaconej fakturze nie powinna pozostawać wyłącznie w księgowości. Informację powinien otrzymać również spedytor lub dyspozytor floty, aby firma nie przyjmowała kolejnych zleceń od kontrahenta, który przestał regulować zobowiązania – dodaje Debt Collection Field Leader w Pactus.eu.

 

Tagi:

Zobacz również