REKLAMA
Eurowag Czas na transport #45

Przewoźnicy z Obwodu kaliningradzkiego omijają Polskę

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

"Byliśmy w Polsce i na Litwie. Uzgodniliśmy wszystko z naszymi partnerami i zmieniliśmy kierunki przewozów. Obecnie towary z Polski trafiają na Litwę, a my je stamtąd zabieramy", – powiedział Leonid Stepaniuk, przedstawiciel Kaliningradzkiej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Problem tranzytu ładunków pomaga rozwiązać również linia promowa Kilonia – Kłajpeda. Litwa stała się bazą przeładunkową dla towarów z UE do Kaliningradu.

Nowe trasy sprawiły, że przewóz stał się droższy o 30-50 proc., a czasami nawet o 100 proc. Przy użyciu promu czas dostawy ładunków praktycznie się nie zmienia. Drogi lądowe są natomiast przynajmniej o 500 km dłuższe od dotychczasowych, a to wydłuża czas dostawy towarów o 1-2 dni.

Stepaniuk podkreślił, że problem z transportem dotyczy kierunku polskiego i unijnego. Warunki dostawy towarów z Obwodu kaliningradzkiego do Rosji przez Litwę i Białoruś nie uległy zmianie.

Przedstawiciel Izby Handlowo-Przemysłowej zauważył, że Obwód kaliningradzki z powodu swojej izolacji terytorialnej zawsze znajdował się w szczególnej sytuacji. Jednym z rozwiązań mógłby być przewóz promem z kaliningradzkiego miasta Bałtyjska do niemieckiego Sassnitz i Kilonii oraz litewskiej Kłajpedy. Odpowiednie propozycje zostały już wysłane do Ministerstwa Transportu Federacji Rosyjskiej.

Jak informują polscy eksperci, jeden dzień przestoju to strata dla polskiego sektora transportowego rzędu 6 mln złotych. Zgodnie z danymi ZMPD, każdego dnia do Rosji trafiało ok. 600 polskich ciężarówek. Każda z ich zarabiała średnio na przewozie ładunków ok. 2,5 tys. euro na dobę.

Autor: Bartłomiej Nowak

Zobacz również