Przez co wiedzie S3? Przez stolarnię.

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Kiepski żart? Głupia sytuacja, bowiem do wyboru mamy:  albo kontynuację budowy stolarni Pana B., albo realizację budowy odcinka S3. A oba projekty – w tym samym punkcie.

Dosłownie i w przenośni. Droga S3 przecina się w jednym punkcie z  zakładem stolarskim zielongórskiego przedsiębiorcy. Pozwolenia na dalszą rozbudowę inwestycji nie ma ani Pan Wojciech, ani wojewoda od Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Warszawie. Gdzie leży absurd? W niedopatrzeniu.

A zaczęło się od inwestycji Wojciecha Bąkowskiego. Cofnijmy się wstecz. Pan Wojciech czekał na decyzję GDDKiA w sprawie pozwolenia na realizację budowy zakładu stolarskiego od roku 1996. Sprawa budowy stolarni kolidowała wówczas z inwestycją, dotyczącą budowy odcinka S3, który to rozpościerać się miał w miejscu  lokalizacji zakładu przedsiębiorcy. Kiedy po 10 latach doszło do kompromisu, w myśl którego Wojciech Bąkowski miał sprzedać niezbędny do budowy S3 kawałek swojej ziemi, a w zamian otrzymać od GDDKiA trasę wjazdową na swoją działkę, wszystko było na dobrej drodze do sukcesu obu interesantów. W roku 2006 W Bąkowski otrzymał decyzję o warunkach zabudowy stolarni przy zjeździe w Niedoradzu i tym samym pozwolenie na budowę. Z inwestycją czekał  do momentu  otwarcia pierwszej nitki drogi S3, a kiedy to nastąpiło, w roku 2008, rozpoczął realizację swojego planu (uzbroił, wyrównał i ogrodził teren, wylał fundamenty upragnionej inwestycji). I wszystko dobrze by się potoczyło, gdyby nie …zmiany w w dyrekcji GDDKiA na przełomie 2008 i 2009 roku.

Wraz z nimi zmienił się projektant  inwestycji,  a w związku z tym wszystkim, dokładne miejsce przebiegu drugiej nitki drogi S3, która to znajdować się miała dokładnie w stolarni Pana Bąkowskiego. "- Według mnie wystarczyłoby, gdyby wybudowali ją pod innym przęsłem wiaduktu w Niedoradzu, bo w tamtym miejscu są dwa przęsła."  Według GDDKiA w decyzji zezwalającej na budowę zakładu stolarskiego, zaszły nieprawidłowości. Po zgłoszeniu ich do Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Warszawie, anulowano nie tylko pozwolenie na budowę stolarni Pana Wojciecha, ale i tymczasowo wstrzymano rozbudowę drogi S3. Pan Bąkowski na reaktywację swojego projektu czekać może do 10 lat, bowiem do dziś GDDKiA nie jest w stanie określić szczegółowego zasięgu swojej inwestycji.

 

Autor: Wioletta Szostak

Zobacz również