Collettivo Autonomo Lavoratori Portuali/Facebook

Puste półki, braki paliwa i blokady dróg. Protest przewoźników paraliżuje południe Włoch

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 6 minut

Trwający od kilku dni protest włoskich przewoźników przeciwko gwałtownym wzrostom cen oleju napędowego coraz mocniej uderza w logistykę południowych Włoch. Blokady centrów dystrybucyjnych, węzłów autostradowych oraz dojazdów do portów ograniczają dostawy świeżej żywności i paliw do sklepów oraz stacji benzynowych. Skutki protestu najmocniej odczuwają mieszkańcy Kampanii, Apulii, Kalabrii, Basilicaty, Sycylii i Molise. Pod presją branży ministerstwo transportu przyspieszyło rozmowy i wyznaczyło spotkania z przedstawicielami sektora na 20 października.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Najważniejsze informacje:

  • Ceny oleju napędowego mocno wzrosły: według danych włoskiego Ministerstwa Przedsiębiorstw diesel kosztuje około 2,257 euro/l na zwykłych stacjach i 2,297 euro/l przy autostradach, czyli niemal 40 proc. więcej niż rok wcześniej.
  • Poważne problemy z paliwem w Apulii: po blokadzie dostępu do rafinerii Eni paliwa brakowało już 15 października na około 150 z 270 stacji Eni w regionie.
  • Puste półki w sklepach: w Kampanii część sieci handlowych informuje, że niektóre sklepy mają zapełnione półki tylko w około 50 proc., a dostawy świeżych produktów nie docierają od kilku dni.
  • Utrudnienia na kluczowych trasach: protesty i spowolnienia dotknęły m.in. A1, A30, A14, A18, SS96, SS18 oraz dojazdy do portów.
  • Rozmowy z rządem przyspieszono: minister transportu Matteo Salvini ma 20 października spotkać się zarówno z organizacjami reprezentowanymi w oficjalnym rejestrze przewoźników, jak i z niezależnymi grupami protestujących.

Początkowo protest miał charakter branżowy, jednak blokady kluczowych ogniw łańcucha dostaw szybko zaczęły być odczuwalne także poza sektorem transportowym.

Najtrudniejsza sytuacja panuje w Kampanii. W strefie przemysłowej Carinaro w prowincji Caserta protestujący utrudniają operacje załadunku i rozładunku w magazynach dużych sieci spożywczych.

Według Vincenza Schiavo z Confesercenti Campania w części sklepów półki były zapełnione zaledwie w około 50 proc., a dostawy owoców i warzyw nie docierały od kilku dni. Problemy odnotowano także w prowincjach Caserta i Salerno oraz w części Neapolu. Najbardziej brakuje świeżych produktów – owoców, warzyw, mięsa i nabiału. Skutki protestu coraz mocniej odczuwa również rolnictwo. Confagricoltura Campania ostrzega, że bez odbioru z gospodarstw duże ilości świeżych produktów mogą zostać zmarnowane.

Dostawy leków są natomiast wyłączone z blokad i, według nowszych włoskich informacji, hurtownie nadal zaopatrują apteki.

150 stacji bez paliwa i ostrzeżenia dla lotnisk

Jednym z najpoważniejszych skutków protestu są problemy z dostawami paliwa. Od 12 października blokowany jest dostęp do rafinerii Eni. Według danych koncernu już 15 października paliwa brakowało na około 150 z 270 stacji Eni w Apulii. Zakłócenia dotyczą również Basilicaty i Kalabrii, a alternatywne dostawy cysternami z innych części kraju są utrudniane przez blokady i zatory.

Sytuacja stała się na tyle poważna, że lotniska w Bari i Brindisi zaleciły przewoźnikom lotniczym tankowanie poza Apulią przed przylotem do regionu.

Diesel po 2,30 euro za litr. Przewoźnicy chcą automatycznej klauzuli paliwowej

Głównym źródłem niezadowolenia pozostaje gwałtowny wzrost kosztów prowadzenia działalności transportowej. Według danych włoskiego Ministerstwa Przedsiębiorstw cena oleju napędowego osiągnęła poziom 2,257 euro za litr na zwykłej sieci drogowej i 2,297 euro na autostradach.

Organizacje branżowe, w tym Transportounito, wskazują, że dopłata paliwowa, która według nich powinna obecnie wynosić około 15 proc., jest stosowana nierównomiernie. Na północy kraju część zleceniodawców ją uwzględnia, podczas gdy na południu problem ma być znacznie częstszy.

Przewoźnicy domagają się wprowadzenia mechanizmu, który automatycznie przenosiłby zmiany cen oleju napędowego na faktury za usługi transportowe. Protestujący zarzucają rządowi również opóźnienia w wypłacie zapowiadanych rekompensat i ulg podatkowych.

Blokady powodują kilometrowe korki

Protest coraz wyraźniej wpływa również na ruch drogowy. 19 października nad ranem z powodu protestu zamknięto połączenie między A1 i A30 Caserta–Salerno dla pojazdów jadących od strony Neapolu.

Po wznowieniu ruchu na A1 utworzył się korek sięgający około ośmiu kilometrów między węzłem Caserta Sud a Santa Maria Capua Vetere w kierunku Rzymu.

Utrudnienia zgłaszano również w rejonie Napoli Nord, Caserta Sud i Caserta Nord, Palma Campania, Sarno oraz Nocera-Pagani.

Protest dotarł również do portu w Neapolu

Problemy wystąpiły także przy dojazdach do portu w Neapolu. Część pojazdów ciężarowych zablokowała dostęp do bramy Bausan, utrudniając przejazd ciężarówkom kierującym się na promy.

Później władze portowe poinformowały, że wszystkie bramy zostały ponownie udostępnione. Zakłócenia dotknęły jednak przewozów na Ischię, Capri i Procidę oraz wieczornych połączeń promowych z Palermo. Część przewoźników próbowała omijać protest, korzystając z miejskiej sieci drogowej, a transporty na Ischię i Procidę kierowano również przez port w Pozzuoli.

Apulia: kolumna ciężarówek ruszyła na Bari

W Apulii protest przeniósł się w kierunku Bari. Kolumna zorganizowana przez konsorcjum Acar z Altamury składała się z około 35 ciężarówek i około stu uczestników. Pojazdy poruszały się drogą SS96 w kierunku stolicy regionu. Protestujący wskazują nie tylko na ceny paliwa, ale także na opóźnienia w uruchamianiu wsparcia finansowego, kredyty podatkowe oraz sposób reprezentowania interesów branży.

Jednocześnie w rejonie Foggii kontynuowano protest przy węźle Poggio Imperiale na A14.

Kalabria i Basilicata: kolejne punkty protestu

W Kalabrii organizacja Fedralog uruchomiła kolejny punkt protestu na drodze SS18 w Fuscaldo. Ciężarówki zajmowały część jezdni w kierunku południowym i okresowo spowalniały ruch, jednocześnie deklarując natychmiastowe przepuszczanie służb ratunkowych.

W Basilicacie pojazdy pojawiły się m.in. przy węzłach Potenza Est i Potenza Ovest, w strefie przemysłowej Tito oraz na trasie prowadzącej w kierunku Sicignano degli Alburni. Utrudnienia występowały także na drodze krajowej Jonica.

Sycylia protestuje, ale wspólny front się rozpada

Na Sycylii protest ma nieco inną formę. Komitet Transportowców Sycylijskich deklaruje, że firmy uczestniczące w akcji pozostawiają pojazdy na parkingach i nie organizują blokad drogowych. Jednocześnie organizatorzy podkreślają, że transport owoców i warzyw przez Cieśninę Mesyńską ma być utrzymany.

Na wyspie pojawiły się jednak również niezależne protesty. Na A18 Messina–Catania ruch w pobliżu bramki San Gregorio został ograniczony do jednego pasa, a w rejonie Tremestieri ciężarówki pozostawiły otwarte jedynie dwa stanowiska poboru opłat.

Sycylijski protest nie jest już jednak jednolity. Associazione Imprese Autotrasportatori Siciliani zapowiedziała wyjście z komitetu i prowadzenie własnych działań.

20 października rozmowy z rządem

Kluczowe dla dalszego rozwoju protestu będą rozmowy zaplanowane na dziś (20 października). Minister transportu Matteo Salvini ma najpierw spotkać się z organizacjami reprezentowanymi w oficjalnym rejestrze przewoźników, a następnie z przedstawicielami grup organizujących protesty i postoje.

Przedstawiciele branży oczekują przede wszystkim rozwiązań dotyczących kosztów paliwa, dopłat i mechanizmów pozwalających szybciej przenosić wzrost cen oleju napędowego na stawki transportowe.

Część protestujących, w tym przedstawiciele sycylijskich komitetów, uzależnia zawieszenie akcji od uzyskania konkretnych zobowiązań ze strony rządu.

Na tym etapie nie jest więc przesądzone, jak długo protest potrwa. Pewne jest natomiast, że problem przestał być wyłącznie sporem między branżą transportową a rządem – coraz wyraźniej wpływa na handel, zaopatrzenie i funkcjonowanie łańcuchów dostaw na południu Włoch.

Tagi:

Zobacz również