REKLAMA
Logwin

RMF sprawdziło odpowiedzialnego za problemy z ADR-ami

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 1 minutę

 
Wicedyrektor oraz szef departamentu otrzymali w sumie 37 tysięcy złotych premii. Te dodatkowe pieniądze zostały im przyznane przez Tadeusza Jarmuziewicza. Kiedy RMF FM ujawniło skadnal z wydawaniem zaświadczeń, wicedyrektor stracił pracę w resorcie. Nie zwolniono go jednak dyscyplinarnie. Reakcją Sławomira Nowaka ministra transportu, na kolosalne opóźnienia w wydawaniu oświadczeń ADR było wstrzymanie do odwołania wszelkich nagród dla dyrekcji Depratamentu Transportu Drogowego. 
 
Tydzień temu RMF FM informowało, że ponad 4 tysiące kierowców odebrało zaświadczenia ADR upoważniające do przewożenia niebezpiecznych materiałów. Kierowcy czekali na nie od początku roku i choć zdali egzaminy – dokumentów nie otrzymali. Odpowiedzialność ponosi resport transportu, który nie zdążył z przetargiem na drukowanie zaświadczeń. 
 
Najwięcej zaświadczeń zostało wydanych w województwach mazowieckim (631) oraz małopolskim (427). Najdłużej – na Śląsku na zaświadczenia czekało blisko 400 kierowców. Do ich kiepskiej sytuacji przyczynił się z kolei marszałek województwa, który zażądał od Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych oryginału umowy dotyczącej druku dokumentów. W pozostałych województwach wystarczające okazały się być ich skany. 
 
źródło: etransport.pl
 
 

 

Autor: Bogumił Paszkiewicz

Zobacz również