Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Euroazjatycka Unia Gospodarcza (EAUG) przystępuje do realizacji pilotażowego projektu, w ramach którego powstaną cyfrowe korytarze transportowe. Wszystko po to, by jeszcze bardziej ograniczyć wwóz na teren Federacji “sankcionki”, czyli towarów objętych embargiem.

Projekt cyfrowych korytarzy transportowych zakłada śledzenie towaru od chwili jego wjazdu na teren EAUG do momentu jego rozładunku. Początkowo dotyczył tylko Rosji i Kazachstanu, ale niedawno zainteresowanie udziałem wyraziła również Białoruś. Takim sposobem objęte embargiem towary, transportowane do Kazachstanu tranzytem przez Rosję, nie zostaną nielegalnie rozładowane na terenie Federacji.

– Mechanizmy cyfrowe pozwolą zmniejszyć dostawy zakazanych towarów na teren Federacji Rosyjskiej. Później taką praktykę zastosujemy również w stosunku do wszystkich towarów – powiedział Siergiej Szuchno, dyrektor departamentu rozwoju integracji Euroazjatyckiej Komisji Gospodarczej (EAKG).

Cyfrowe korytarze – plany i testy

Rada EAKG już zleciła przygotowanie koncepcji systemu cyfrowych korytarzy. Zdaniem ekspertów, ich stworzenie posłuży również do rozwoju wspólnego rynku Euroazjatyckiej Uniibudowania potencjału transportowego regionu, poprawy kontroli i funkcji nadzorczych w transporcie, zmniejszenia barier administracyjnych, przyspieszenia zwrotu z inwestycji w projekty infrastrukturalne itp. Kolegium EAKG właśnie pracuje nad stroną prawną przedsięwzięcia i organizuje pilotażowy projekt, dotyczący etykietowania tytoniu i wyrobów tytoniowych na podstawie cyfrowej platformy towarów EAUG. Inicjatywa ma zostać zrealizowana do 31 marca 2019 r.

Jednym z głównych zadań pilotażowego projektu jest określenie, w jaki sposób ma przebiegać budowa architektury śledzenia ładunków. Na tym etapie wiadomo, że władze Kazachstanu i Rosji skorzystają z usług krajowych operatorów systemów monitoringu i śledzenia pojazdów. Na pojazdach będą najprawdopodobniej montowane specjalne plomby nawigacyjne, które zostaną połączone ze wspólnym systemem do monitorowania pojazdów w czasie rzeczywistym. Plomby jednocześnie mają stanowić dodatkowe zabezpieczenie przed kradzieżą ładunków – próba otwarcia naczepy przed przewidzianym terminem rozładunku będzie skutkować wszczęciem alarmu.

Komentarz redakcji

Rosja od bardzo dawna planuje objęcie monitoringiem wszystkich ładunków, jakie są transportowane na jej terenie. Prawdopodobnie zostanie do tego zaangażowany operator systemu poboru opłat Płaton, który już śledzi ciągniki. Oficjalnie chodzi o kwestie bezpieczeństwa, jednak wiadomo, że władze w Moskwie chcą większych wpływów do budżetu (np. dzięki nakładaniu kar na tych, którzy unikają uiszczania opłat drogowych lub transportują towary, objęte embargiem). Ponadto rząd zyskałby dodatkowe informacje o przewoźnikach, spedytorach i firmach, zlecających ładunki.

Szkoda, że zaawansowana technologia ma służyć rządzącym do uszczelniania embarga, a nie rozwoju biznesu. W końcu Rosja ma duży potencjał transportowy i zamiast inwestować w transport, jak to na przykład robi Ukraina, władze wolą nakładać na przewoźników i kierowców kolejne restrykcje.

Fot. Pixabay/StockSnap/public domain

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu