Giennadij Oniszczenko, kierujący federalną Służbą ds. nadzoru w sferze praw konsumentów (Rospotriebnadzor), stanowiącą odpowiednik służb sanitarno-epidemiologicznych w państwach UE: "Zdecydowaliśmy się zezwolić na import z Holandii i Belgii". To samo donosi polski minister rolnictwa Marek Sawicki informując, że "Polska jest w grupie trzech państw, obok Holandii i Belgii, które mogą wznowić eksport do Rosji". Minister dodał również, iż tego samego dnia do Rosji zostaną wysłane pierwsze partie polskich pomidorów posiadające unijny certyfikat, zapewniający o ich bezpieczeństwie spożycia.
Niezbędnym warunkiem na eksport, jest nieustanne monitorowanie warzyw na obecność bakterii Ecoli. To właśnie ona wywołała groźną falę zakażeń pałeczką okrężnicy EHEC na terenie całej Europy. W wyniku zachorowań umarło 40 osób.
Rosyjskie embargo trwało od 2 czerwca. Porozumienie w kwestii jego zniesienia osiągnięto w trakcie szczytu UE-Rosja w Niżnym Nowogrodzie (10 czerwca). Od tego jednak czasu, z powodu braku systemu certyfikatów, Rosja zwlekała z wdrożeniem w życie podjętej na politycznym spotkaniu decyzji. Co ciekawe, to właśnie sam Oniszczenko stoi za wprowadzonym zakazem importu i sprzedaży na terytorium Rosji świeżych warzyw z krajów UE.
Autor: Łukasz Majcher









