Rosyjski eksperyment transportowy w postaci systemu opłat drogowych nie przyniósł spodziewanych wyników. Wpływy finansowe do budżetu będą dwukrotnie mniejsze, niż spodziewał się rząd.
Zgodnie z opinią ekspertów, w 2016 r. do budżetu państwa wpłynie “tylko” 283 mln dolarów zamiast spodziewanych 560 mln.
Po wdrożeniu opłat drogowych rząd Rosji spodziewał się poważnego wpływu do budżetu – nawet 560 mln. dolarów (40 mld rubli). Jednak seria protestów przewoźników i okres ulgowy, podczas którego wstrzymano wzrost stawek za przejazd spowodowały, że spodziewana suma zmniejszyła się dwukrotnie.
Rosyjski minister transportu oznajmił, że “okres ulgowy dla przewoźników nie posiada ustalonego zakresu czasowego” po czym dodał, że decyzja o wstrzymaniu czy wznowieniu wzrostu stawek należy do rządu.