Wygląda na to, że apele polskich firm transportowych do rządu przyniosły pierwsze efekty. Minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak wysłał list do swojego odpowiednika we władzach Francji. Prosi w nim o podjęcie działań, które zapewnią bezpieczeństwo polskim pracownikom transportu podróżującym przez Calais.
Jak napisał minister Mariusz Błaszczak:
Każdego dnia w Calais mają miejsce ataki na ciężarówki, z których jedną piątą stanowią polskie pojazdy. Polscy przewoźnicy wykonują ok. 2,5 tys. przewozów w ciągu doby, co obrazuje skalę problemu, z jakim borykają się kierowcy będący polskimi obywatelami. Dramatyczny przebieg wydarzeń w Calais oraz ich przybierająca na sile skala każe mi zwrócić się do Pana ministra z interwencją ws. wzmożenia działań mających na celu zwiększenie bezpieczeństwa w rejonie Calais, mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa polskich przewoźników dokonujących przewozów przez Kanał La Manche.
Szef polskiego resortu spraw wewnętrznych zadeklarował też, że nasze służby są gotowe pomóc w ich działaniach na rzecz poprawy sytuacji w Calais.
Przypomnijmy: w ubiegłym tygodniu Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce (ZMPD) poprosiło premier Beatę Szydło o interwencję i rozmowy ws. sytuacji we francuskim Calais. Transportowcy przekonywali, że w tym francuskim mieście dzieje się coraz gorzej i jest kwestią czasu, kiedy agresja uchodźców doprowadzi do śmierci zaatakowanego kierowcy.
ZMPD wysłało też list do polskich ministrów, m.in. właśnie do Mariusza Błaszczaka, z prośbą o szybką interwencję.








