W przypadku kiedy właściciel auta, które zostało sfotografowane, nie przyznaje się do winy (lub nie wskazuje kierowcy) – wg rzecznika – inspekcja nie ma prawa do ukarania go mandatem, ani do kierowania takich spraw do sądu. Warto jednak przypomnieć, iż niewskazanie przez właściciela lub posiadacza pojazdu, komu powierzył pojazd stanowi wykroczenie z art. 96 par. 3 kodeksu wykroczeń.
RPO twierdzi, że takiego uprawnienia inspekcji nie można wywieść z art. 129g kodeksu drogowego. Irena Lipowicz, w piśmie do głównego inspektora transportu drogowego zwraca uwagę, iż "kompetencje organu władzy publicznej, jakim jest ITD, nie mogą być oparte na domniemaniu, lecz muszą wynikać z wyraźnego brzmienia przepisów prawa". Zdanie to podzielił minister sprawiedliwości a także niektórzy sędziowie sądów rejonowych, którzy umarzali takie sprawy wnoszone przez inspekcję.
Co jednak ze sprawami, które zostały już zamknięte? Prawnicy z biura RPO informują, że prawomocne orzeczenie sądowe skazujące obywateli za wykroczenie z art. 96 par. 3 k.w., wydane w sytuacji, kiedy wniosek o ukaranie za to wykroczenie został złożony przez funkcjonariusza ITD, może zostać obarczone bezwzględną przyczyną odwoławczą. Powodem jest wniesienie skargi przez nieuprawnionego oskarżyciela. W efekcie RPO może wnieść kasację. Co jednak ważne – sam ukarany nie może wnieść takiej kasacji samodzielnie. Może natomiast wnioskować o to do prokuratora generalnego lub RPO. W tym momencie ciężko jednak ocenić skalę spraw, w jakich sądy karały właścicieli aut za niewskazanie kierowcy. Trudno także określić ilu z nich zdecyduje się na walkę w sądzie.
Jak ma się obecna sytuacja? Nic nie wskazuje na to, że GITD przestanie wydawać mandaty i kierować do sądu wnioski o ukaranie z art. 96 par. 3 k.w. Rzecznik inspekcji, w oświadczeniu skierowanym do mediów, stwierdził, że minister sprawiedliwości zaznaczył, iż uprawnienia służby nie mogą być jedynie rozszerzane poza wykroczenia polegające na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości i niestosowaniu się do sygnałów świetlnych. Oznaczałoby to, że inspekcji nie odbiera się praw do karania za niewskazanie kierowcy.
Resort transportu, który nadzoruje inspekcję, pracuje nad stanowiskiem dla RPO.
źródło: gazetaprawna.pl
Autor: Bogumił Paszkiewicz











