REKLAMA
Petronas Tutela

Spedytor nie ponosi odpowiedzialności za uszkodzenie przewożonego produktu

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Przedsiębiorca A zawarł umowę, obligującą firmę C do zorganizowania transportu tkanin obiciowych z Chin do portu znajdującego się w Gdańsku, aby następnie przewieźć je z portu do siedziby firmy A. Transportem lądowym zajmował się przewoźnik – firma B. Kiedy towar przetransportowany został drogą morską na trasie Ningbo – Gdańsk kontener zawierający materiały został przekazany temu właśnie przewoźnikowi B. Firma odebrała towar, a następnie przedstawiciele firmy kontrolnej dokonali sprawdzenia pojemnika. Spinano plomby oraz stan techniczny kontenera, aczkolwiek nie zauważono uszkodzenia. Po jego opisaniu B udał się do urzędu celnego, tam z kolei dokonano ostatecznej odprawy. W jej trakcie urząd zażądał rewizji. Kiedy otworzono kontener okazało się, że w suficie ma on dziurę, a część ładunku jest mokra. Firma A wniosła pozew, w którym żądała firm C i B naprawienia poniesionych szkód.

Sąd I instancji oddalił powództwo ponieważ uznał, że powód nie wykazał odpowiedzialności żadnego z pozwanych. Jednocześnie orzekł, że firma C nie może ponieść odpowiedzialności za szkody, gdyż jako spedytor nie uczyniła żadnej winy w wyborze przewoźników. Omawiana firma wykonująca transport morski, to znany i doświadczony na rynku przewoźnik. B zaś od wielu lat współpracuje z pozwanym i jeszcze nigdy nie miał żadnych zastrzeżeń.

Jeżeli chodzi o odpowiedzialność przewoźnika lądowego B sąd stwierdził, że on również nie może zostać obciążony karą. Powód nie wykazał bowiem, na którym etapie przewozu nastąpiło uszkodzenie kontenera i ładunku, tym bardziej, że transport samochodem przebiegał w normalnych warunkach. Powód nie dał za wygraną i wniósł apelację – sąd okręgowy częściowo przychylił się do jego argumentacji.

Zdaniem sądu winę można było przypisać przewoźnikowi B. Ten natomiast przyjmując przesyłkę do przewozu, bez zastrzeżeń potwierdził jej zdatność do przewozu. Zgodnie z art. 42 prawa przewozowego (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 50, poz. 601 z późn. zm.) przewoźnik w przypadku uznania wadliwości rzeczy oddanych do przewozu lub niedostateczności ich opakowań ma prawo odmówić przewozu, z czego jednak B nie skorzystał. To, że twierdził, iż sprawdzenie dachu kontenera było niemożliwe, nie jest wystarczającym argumentem. Powinien dołożyć wszelkich starań, by upewnić się, czy oddany mu do przewozu kontener wystarczająco zabezpiecza przewożony materiał. Jeżeli nie wywiązał się z tego obowiązku w sposób dostateczny, to już na własną odpowiedzialność.

Autor: Łukasz Majcher

Zobacz również