AdobeStock/Gina Sanders

Spór o miliony w niemieckiej logistyce. Przewoźnicy domagają się zapłaty

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 4 minuty

Kilka firm transportowych pozostaje w sporze z niemieckim operatorem Zeitfracht o rozliczenia za wykonane usługi. Jeden z byłych partnerów skierował sprawę do Sądu Krajowego w Erfurcie, inny wystąpił o nakaz zapłaty na kwotę bliską 1 mln euro. Zeitfracht odrzuca zarzuty o systematyczne przekraczanie terminów płatności i przekonuje, że część roszczeń jest sporna. W jednym z postępowań firma sama wskazuje na ponad 2 mln euro, które – według zleconej przez nią ekspertyzy – miały zostać nadmiernie zafakturowane.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Najważniejsze informacje:

  • Kilku spedytorów i dostawców usług transportowych pozostaje w sporze z Zeitfracht o płatności za wykonane usługi.
  • Jeden z byłych usługodawców skierował sprawę do Sądu Krajowego w Erfurcie, domagając się zapłaty kwoty liczonej w milionach euro.
  • W innym przypadku firma transportowa wystąpiła o nakaz zapłaty na kwotę bliską 1 mln euro.

Sprawa wyszła poza jeden konflikt z kontrahentem. Jak opisuje dziennik „Die Welt”, a za nim także Business Insider Deutschland, z Zeitfracht o rozliczenia spierają się kolejni spedytorzy. Według najnowszych publikacji chodzi przede wszystkim o faktury, które – zdaniem firm transportowych – nie były regulowane w terminie. Zeitfracht kwestionuje taki obraz sytuacji i wskazuje m.in. na sporne rozliczenia oraz reorganizację sieci transportowej.

Były usługodawca poszedł do sądu

Pierwszy z szerzej opisanych sporów dotyczy byłego usługodawcy logistycznego z Turyngii. Według „Die Welt” firma skierowała sprawę przeciwko Zeitfracht do Sądu Krajowego w Erfurcie, domagając się zapłaty kwoty liczonej w milionach euro. Powód zarzuca operatorowi m.in. przewlekłe opóźnienia w regulowaniu faktur.

Zarzuty są poważne, ale na obecnym etapie pozostają stanowiskiem jednej ze stron postępowania i nie zostały potwierdzone prawomocnym wyrokiem.

Zeitfracht przedstawia bowiem inną wersję wydarzeń. Według firmy między stronami istnieją rozbieżności dotyczące sposobu rozliczania i wynagrodzenia za świadczone usługi logistyczne.

Operator poinformował, że zlecony przez niego rzeczoznawca przeanalizował rozliczenia za okres od stycznia 2025 r. do maja 2026 r. i miał stwierdzić nadmierne fakturowanie na około 2,36 mln euro. Wzajemne roszczenia stron są obecnie przedmiotem postępowania.

Kolejni spedytorzy zgłaszają roszczenia

Na jednym sporze się jednak nie skończyło. W opublikowanych materiałach prasowych opisano kolejnych przewoźników i spedytorów, którzy mają kwestionować sposób rozliczeń z Zeitfracht.

Jeden z usługodawców transportowych wystąpił o nakaz zapłaty na kwotę bliską 1 mln euro. Dalsze postępowania dotyczące spornych wierzytelności wobec operatora prowadzone są również w Stuttgarcie.

Część byłych podwykonawców zarzuca Zeitfracht opóźnienia lub brak płatności za faktury. W publikacji „Die Welt” pojawia się również zarzut, że przedsiębiorstwa transportowe miały być w praktyce wykorzystywane jako źródło nieoprocentowanego finansowania. Zeitfracht zdecydowanie odrzuca ten zarzut.

Firma utrzymuje, że nie narusza terminów płatności w sposób systematyczny. Według stanowiska spółki opisywane przypadki mają mieć charakter jednostkowy i wiązać się m.in. z reorganizacją sieci transportowej.

Spór o płatności uderza w szczególnie wrażliwy punkt transportu

Dla branży transportowej sprawa jest istotna przede wszystkim ze względu na relację między dużym zleceniodawcą logistycznym a jego podwykonawcami.

W przypadku mniejszych firm transportowych przedłużające się spory o należności mogą szczególnie mocno obciążać płynność, ponieważ koszty paliwa, wynagrodzeń kierowców, leasingu, myta i utrzymania floty trzeba ponosić na bieżąco.

Nie przesądza to jednak, kto ma rację w konkretnych postępowaniach. W przypadku Zeitfracht istotą sporu jest właśnie to, czy chodzi o należności za prawidłowo wykonane usługi, jak twierdzą kontrahenci, czy o faktury, których wysokość lub podstawa została zakwestionowana przez zleceniodawcę.

Zeitfracht Medien zmienił nazwę na Kolibri 360

Spory zbiegły się w czasie ze zmianami organizacyjnymi w grupie. Zeitfracht Medien GmbH – spółka zajmująca się m.in. logistyką książek i fulfillmentem – została przemianowana na Kolibri 360 GmbH. Zmiana została wpisana do rejestru 2 września 2026 r., a siedzibę spółki przeniesiono do Kolonii.

Jak informowała firma swoich klientów, była to zmiana nazwy, a nie osobowości prawnej, dlatego istniejące stosunki umowne pozostają w mocy.

Nie należy przy tym utożsamiać tej zmiany z przemianowaniem całej działalności transportowej grupy. Zeitfracht Logistik GmbH pozostaje odrębnym podmiotem działającym pod własną nazwą.

Spory wyszły poza negocjacje

Na obecnym etapie nie ma podstaw, aby przesądzać, czy roszczenia poszczególnych kontrahentów są zasadne ani czy Zeitfracht rzeczywiście naruszał terminy płatności w sposób systematyczny.

Pewne jest natomiast, że część sporów dotyczących rozliczeń z podwykonawcami wyszła już poza dwustronne negocjacje i trafiła na drogę sądową. Zeitfracht odrzuca zarzuty o systematyczne opóźnianie płatności, a w jednym z postępowań sam kwestionuje rozliczenia byłego partnera, powołując się na ekspertyzę wskazującą na około 2,36 mln euro nadmiernie zafakturowanych należności.

 

Tagi:

Zobacz również