TransInfo

Fot. archiwum prywatne

Temu oferuje zorientowane na doświadczenie generowanie popytu, które nie istnieje jeszcze w tej formie na innych platformach w Europie

- W zeszłym roku aplikacja Temu znalazła się na szczycie listy z ponad 300 milionami pobrań na całym świecie - z wyjątkiem Chin i Indii. Na rynku chińskim Temu intensywnie konkuruje z Alibabą, JD.com i wieloma innymi agresywnymi cenowo platformami - mówi prof. dr Christoph Tripp.

Ten artykuł przeczytasz w 14 minut

W naszym wywiadzie prof. dr Christoph Tripp opowiada o tym, jak platformie udało się podbić handel internetowy w Niemczech i jakie długoterminowe konsekwencje będzie to miało dla niemieckich – i europejskich – sprzedawców detalicznych.

Natalia Jakubowska, trans.iNFO: Wydaje się, że wielki boom w handlu elektronicznym w Niemczech już się skończył. Według najnowszych danych bevh, sprzedaż brutto towarów w 2023 r. spadła po raz pierwszy o dwucyfrowe 11,8 proc. do 79,7 mld euro w porównaniu z 90,4 mld euro w poprzednim roku. Dlaczego tak się stało? Czy to naprawdę tylko zła sytuacja gospodarcza odbiera chęć do zakupów?

Prof. dr Christoph Tripp, profesor logistyki dystrybucji i handlu detalicznego w Norymberskim Instytucie Technologii:: Nie, takie zmiany mają zawsze wiele przyczyn. Prawdą jest, że inflacja i wzrost cen energii w ostatnich latach zmniejszyły dochód gospodarstw domowych w perspektywie krótkoterminowej i doprowadziły do realnego spadku płac. Możemy mówić o wyraźnym “triażu konsumenckim” (proces selektywnego wyboru produktów – przyp. red.), w którym klienci dokonują zakupów w sposób bardziej ukierunkowany i wrażliwy na cenę. 

Jednocześnie liczne kryzysy, zarówno europejskie, jak i światowe, prowadzą do niepewności i ogólnej niechęci do wydawania pieniędzy. Ponadto wystąpiły pewne, choć niewielkie, efekty przesunięcia z handlu detalicznego online, który silnie wzrósł podczas pandemii koronawirusa, z powrotem do handlu stacjonarnego. Ostatni aspekt: warto zauważyć, że wolumeny paczek B2C wzrosły w okresie świątecznym 2023 r., podczas gdy sprzedaż online spadła. Wynika to prawdopodobnie z niższych koszyków zakupowych, ale także z rosnącej roli platform międzynarodowych. Tak więc wzrost nie zniknął, jest po prostu gdzie indziej! W dłuższej perspektywie przejście od sprzedaży stacjonarnej do sprzedaży online będzie kontynuowane, choć w wolniejszym tempie niż w ostatnich latach.

W dalszej części wywiadu przeczytasz:

  • jakie zmiany zachodzą obecnie w zachowaniach konsumentów i jaki ma to wpływ na handel detaliczny
  • jakie są przyczyny spadku sprzedaży w niemieckim e-commerce
  • jaka jest przyszłość handlu elektronicznego w Europie

Tagi