Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Po kilku orkanach, które nawiedziły w ostatnich miesiącach naszego sąsiada zza Odry, niemieckie firmy transportowe nie wyrabiają się z wywozem drewna poburzowego z lasów. Federalny Urząd Transportu Towarowego (BAG) informuje o chwilowym, regionalnym zawieszeniu przepisów regulujących kabotaż…

Orkany Burglind, Herwart, Ksawery i Fryderyka spowodowały ogromne szkody w niemieckich lasach. Jak donosi BAG, krajowe firmy nie są w stanie przetransportować takich ilości drewna. Jeśli nie zostanie ono wkrótce wywiezione, grozi mu utrata wartości. Zaatakują je bowiem szkodniki, które mogą zapoczątkować epidemię w pozostałych częściach lasów.

Zawieszenie kontroli i sankcji związanych z kabotażem

W związku z powyższym urzędy uprawnione do kontroli i sankcjonowania wykroczeń w drogowym transporcie towarów zostały poinstruowane, by do 31 lipca br. odstąpić od ścigania i karania przewoźników za naruszenie przepisów regulujących kabotaż oraz niewywiązanie się z obowiązku posiadania pozwolenia.

Wytyczne te dotyczą tylko konkretnych regionów oraz przewozów drewna nieobrobionego, ciętego i specjalnych transportów dłużycy. Warunki, jakie należy spełnić przy przewozach to posiadanie kopii umowy między zleceniodawcą a przewoźnikiem oraz dokumentów towarzyszących. Ponadto należy stosować się do przepisów o czasie pracy i odpoczynku kierowcy, delegowaniu pracowników, mocowaniu i zabezpieczeniu ładunku, jego wymiarach i ciężarze.

Komentarz redakcji

Stare przysłowie -“jak trwoga, to do Boga”- idealnie podsumowuje podejście Niemców do kwestii transportu w kraju i Europie. Z jednej strony nasi zachodni sąsiedzi chcieliby się pozbyć polskich, rumuńskich i bułgarskich przewoźników z unijnego rynku. Z drugiej jednak, gdy sytuacja staje się krytyczna, chcą skorzystać z ich pomocy.

Problemy z wywozem drewna oraz kryzys zaopatrzenia w niektórych branżach powinien skłonić Niemców do refleksji na temat przyszłości ich gospodarki. Zwłaszcza teraz, w chwili, gdy ważą się losy transportu w całej Unii Europejskiej, a kraje z Europy Zachodniej forsują regulacje niekorzystne nie tylko dla wschodu. Nasuwa się pytanie, czy po wejściu w życie Pakietu Mobilności, Niemcy również planują zawieszać kontrole pod kątem nowych przepisów, by ratować się przed kryzysem zaopatrzenia? Bo jeśli takie praktyki miałyby się zdarzać częściej, byłby to dowód na to, jak bardzo dalekie od rzeczywistych potrzeb branży i gospodarki są propozycje regulacji, nad którymi debatują europejscy politycy.

Fot. Pixabay/forestormw CC0

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu