Komisarz ds. Transportu Violeta Bulc jest coraz bliższa osiągnięcia kompromisu w sprawie minimalnego wynagrodzenia dla zawodowych kierowców.
Violetta Bulc zdaje sobie sprawę z tego, że dumping socjalny jest powszechny wśród kierowców ciężarówek, którzy przewożą towary między różnymi krajami Europy.

Na zdjęciu: Violeta Bulc Źródło: euractiv.com
Na ten problem uwagę Europy zwróciła Francja, która 1. lipca wprowadzi ustawowe minimalne wynagrodzenie dla kierowców ciężarówek pracujących na terenie kraju, także w kabotażu. W Niemczech już w zeszłym roku weszły w życie przepisy, wg których zagraniczne firmy musiały wypłacać kierowcom pracującym na terenie Niemiec minimalne wynagrodzenie, czyli 8,50 euro za godzinę. Niedługo potem, w maju 2015 Komisja Europejska rozpoczęła wobec Niemiec postępowanie w sprawie naruszenia przepisów UE.
Unia wycofała postępowanie i co więcej planuje modyfikację przepisów socjalnych w tym zakresie. Komisarz przedstawi normy określające warunku pracy w transporcie drogowym najprawdopodobniej z końcem tego roku. 19. kwietnia Violetta Bulc wyraziła wyraźną chęć zagwarantowania zawodowym kierowcom minimalnego wynagrodzenia.
„Jeśli kierowca pozostaje w kraju przez dłuższy czas, lub regularnie w nim pracuje, powinien otrzymywać minimalne wynagrodzenie obowiązujące w danym państwie”, powiedziała Bulc w trakcie konferencji w Brukseli.
Komisarz poinformowała jednak prasę, że jeszcze jest za wcześnie na dzielenie się szczegółami dotyczącymi regulacji wynagrodzenia dla kierowców.










