A jakie wymogi musi spełniać auto, aby w świetle prawa uznane zostało za bankowóz? Najzabawniejsze jest to, że nie jest wymagane pełne opancerzenie auta. Wystarczy specjalny pojemnik, modułowy system alarmowy, GPS i immobilliser.
Jest to luka, z której bardzo dobrze zdaje sobie sprawę Ministerstwo Finansów. Zdaniem Wiesławy Drożdż odliczenie podatku naliczonego przy nabyciu bankowozu, możliwe jest w momencie, gdy podatnikowi pojazd ten służyć będzie w działalności gospodarczej.
Podobnego zdania jest Katarzyna Rola-Strężycka z biura rachunkowego Tax Care. – Jest to jakaś nowa możliwość, ale nie możemy zapominać o podstawowej zasadzie związanej z prawem odliczania VAT. Musi istnieć związek między zakupionym towarem, a wykonywaną działalnością – tłumaczy specjalistka. – W przypadku kratek dało się to stosunkowo łatwo wykazać. W przypadku bankowozów może być to nieco trudniejsze.
– Pewne możliwości uzasadnienia tego związku istnieją i w dużej mierze będzie to zależało od profilu działalności przedsiębiorcy. Jeśli będziemy mieli do czynienia z małą firmą o niskich obrotach, to Urząd Skarbowy może postawić pytanie, czy rzeczywiście przedsiębiorca potrzebuje takiego samochodu do przewożenia niskich kwot – kontynuuje Rola-Strężycka – Ale furtka jest otwarta, bo przedsiębiorca może powiedzieć, że niskie obroty ma na obecną chwilę, ale planuje rozwój i stąd zakupił taki właśnie samochód. Wydaje się, że łatwiej będzie uzasadnić taki zakup nawet małym sklepom, czy punktom usługowym, w których właściciel przyjeżdża i wyjmuje gotówkę z kasy, niż przedsiębiorcom robiącym transakcje w większości bezgotówkowe.
Autor: Łukasz Majcher









