Fot. Krzysztof Sawko

Niemcy zaostrzają przepisy drogowe. Zmiany już od lipca

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 4 minuty

Niemcy przygotowują zmiany w ustawie o ruchu drogowym, czyli StVG. Nowe przepisy wejdą w życie 1 lipca 2026 r. Choć pakiet nie dotyczy wyłącznie branży transportowej, w praktyce odczują go także kierowcy zawodowi i przewoźnicy realizujący przewozy na terenie Niemiec.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

W reformie znalazły się m.in. wyraźny zakaz tzw. handlu punktami, wydłużenie terminu ścigania wykroczeń oraz podstawa prawna dla cyfrowego prawa jazdy. Nowe przepisy dopuszczą również automatyczne rejestrowanie naruszeń przepisów parkingowych przez samochody skanujące, czyli tzw. scan cars.

Najważniejsze zmiany w skrócie

  • Od 1 lipca 2026 r. handel punktami ma być karany grzywną do 30 tys. euro.
  • Termin ścigania wykroczeń drogowych wydłuży się z trzech do sześciu miesięcy.
  • Nowe zasady obejmą także kierowców z zagranicy poruszających się po Niemczech.
  • Cyfrowe prawo jazdy zyska jasne umocowanie w przepisach.
  • Samochody skanujące będą mogły automatycznie dokumentować wykroczenia parkingowe.
  • Dla flot jeszcze ważniejsze stanie się jednoznaczne wskazanie, kto prowadził pojazd.

Zakaz handlu punktami wpisany wprost do przepisów

Jednym z kluczowych elementów nowelizacji StVG jest uderzenie w praktykę określaną jako handel punktami.

Dotychczas część podmiotów działała w szarej strefie. Po wykroczeniu ktoś inny, za wynagrodzeniem, „brał je na siebie”, deklarując, że to on prowadził pojazd. W efekcie postępowanie wobec faktycznego sprawcy bywało umarzane.

Jak wskazuje ADAC, nowe przepisy mają wprost zabraniać wprowadzania organów w błąd co do tego, kto dopuścił się wykroczenia. Zakazane ma być również oferowanie, pośredniczenie i ułatwianie takich „usług”. Za naruszenie przepisów mają grozić kary od 5 tys. do 30 tys. euro.

ADAC ocenia zmianę pozytywnie. Organizacja podkreśla, że od lat apelowała o zamknięcie tej luki i traktuje reformę jako krok w stronę poprawy bezpieczeństwa na drogach.

Przepisy obejmą kierowców zawodowych i zagranicznych

Nowe regulacje nie będą dotyczyć wyłącznie kierowców prywatnych. Obejmą wszystkich użytkowników dróg w Niemczech, niezależnie od tego, czy mają prawo jazdy wydane w Niemczech czy w Polsce.

Oznacza to, że zmiany dotkną również międzynarodowych przewozów drogowych.

Dla kierowców zawodowych stawka jest wysoka. Punkty trafiające do rejestru we Flensburgu mogą skutkować nie tylko zakazem prowadzenia pojazdów, ale — w zależności od sytuacji — także konsekwencjami zawodowymi.

Z perspektywy firm transportowych wzrośnie znaczenie rzetelnego ustalania, kto prowadził pojazd, oraz sprawnego i dobrze udokumentowanego odpowiadania na zapytania urzędów.

Więcej czasu na ściganie wykroczeń

Drugi element reformy może okazać się dla przewoźników jeszcze bardziej odczuwalny na co dzień niż sam zakaz handlu punktami. Okres, w którym można prowadzić postępowanie w sprawie administracyjnych wykroczeń drogowych, wydłuży się z trzech do sześciu miesięcy.

W praktyce urzędy dostaną więcej czasu na zamknięcie sprawy i wysłanie decyzji o karze.

Dla przedsiębiorstw oznacza to, że przekroczenie prędkości, przejazd na czerwonym świetle i inne wykroczenia mogą wrócić po wielu tygodniach, a nawet miesiącach od zdarzenia.

To szczególnie istotne w przewozach międzynarodowych, przy pojazdach w leasingu oraz w większych flotach, czyli wszędzie tam, gdzie identyfikacja kierowcy i obieg dokumentów są bardziej złożone.

Cyfrowe prawo jazdy z podstawą prawną

Nowelizacja porządkuje też kwestie cyfrowego prawa jazdy i nadaje mu formalne umocowanie w przepisach.

Według ADAC dokument ma być dostępny w aplikacji na smartfonie w późniejszym okresie 2026 r., gdy gotowe będą rozwiązania techniczne. Tradycyjne prawo jazdy w formie karty pozostanie w pełni ważne.

Dla transportu drogowego wpływ tej zmiany będzie na razie ograniczony. Podczas kontroli drogowych kierowcy zawodowi nadal będą musieli mieć przy sobie dodatkowe dokumenty, takie jak karta kierowcy oraz potwierdzenie kwalifikacji zawodowych.

Tagi:

Zobacz również