Źródło: AdobeStock / Cédric TOSONI

Niemiecka obniżka podatku na paliwa szybko traci efekt. Diesel i benzyna znów drożeją

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 5 minut

Czasowa obniżka podatku energetycznego na paliwa w Niemczech początkowo przyniosła spadek cen na stacjach. Najnowsze dane wskazują jednak, że znacząca część tej ulgi nie trafia do kierowców ani firm transportowych. Dodatkowo wpływ na rynek ma tzw. „zasada godziny 12”, która wciąż powoduje gwałtowne wahania cen w ciągu dnia.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Od początku maja w Niemczech obowiązuje ograniczona w czasie obniżka podatku energetycznego na paliwa drogowe. Federalny Urząd Kartelowy szacował, że w teorii – po uwzględnieniu podatku od wartości dodanej – mogłoby to oznaczać spadek cen nawet o ok. 16,7 centa na litrze.

Pierwsze dni po zmianach przyniosły wyraźne obniżki. Dane publikowane przez tankpreise.de, clever-tanken.de oraz ich-tanke.de wskazywały spadki zarówno cen oleju napędowego, jak i benzyny Super E5 oraz E10 na przełomie miesiąca. W przypadku Super E10 średnia krajowa spadła z okolic 2 euro 10 centów za litr do poziomu tuż poniżej 1,98 euro. Diesel w tym samym czasie potaniał z około 2,19 euro do około 2,06 euro za litr.

Spadki potwierdził również Federalny Urząd Kartelowy. Według jego danych średnie ceny paliw między końcówką kwietnia a początkiem maja obniżyły się o niecałe 13 centów na litrze, a w godzinach porannych ulga sięgała nawet ok. 14 centów.

Ulga tylko częściowo trafia do kierowców

Mimo początkowych spadków średnie ceny nie odzwierciedliły pełnej, teoretycznej obniżki sięgającej ok. 16,7 centa na litrze. ADAC zwraca uwagę, że coraz więcej danych wskazuje na to, iż obniżka podatku nie jest w pełni przenoszona na klientów. W najnowszej analizie niemiecki automobilklub podaje, że w skali tygodnia średnia cena Super E10 spadła o 7,8 centa na litrze, a diesel o 10,5 centa.

5 maja ADAC wyliczył średnią cenę Super E10 na poziomie ok. 2,025 euro za litr, natomiast diesel kosztował średnio ok. 2 ,095 euro . Organizacja podkreśla, że warunki rynkowe od końca kwietnia pozostawały stabilne. Zarówno notowania ropy Brent, jak i kurs euro wobec dolara amerykańskiego nie wykazywały istotnych zmian względem okresu sprzed obniżki podatku.

ADAC wskazuje również, że argument o sprzedaży wcześniej zakupionego paliwa, obciążonego wyższym podatkiem, traci na znaczeniu. Pięć dni po wejściu przepisów w życie – według organizacji – efekt ten powinien być już marginalny. Podobne wnioski formułuje Federacja Niemieckich Organizacji Konsumenckich (vzbv), która ostrzega, że efekt zmian może ponownie przypominać „rabat dla firm”, a nie realne wsparcie dla kierowców.

Branża paliwowa odpiera zarzuty

Przedstawiciele sektora paliwowego nie zgadzają się z krytyką. Stowarzyszenie Fuels und Energie twierdzi, że jeśli punktem odniesienia są ceny z 30 kwietnia, obniżka podatku została przeniesiona na rynek w pełnym zakresie. Organizacja argumentuje również, że bez zmiany podatku ceny byłyby obecnie wyraźnie wyższe.

Jednocześnie branża wskazuje na wzrost cen produktów na rynkach światowych, które – jej zdaniem – częściowo kompensują efekt podatkowy.

Stowarzyszenie operatorów stacji bft podkreśla z kolei, że kluczowe znaczenie ma opóźniony mechanizm działania rynku. Obniżka podatku obejmuje jedynie paliwo dostarczane od początku maja, dlatego natychmiastowe przełożenie na ceny detaliczne – według branży – nie jest ani możliwe ekonomicznie, ani wymagane przepisami.

„Zasada godziny 12” zwiększa zmienność cen w ciągu dnia

Niezależnie od zmian podatkowych na rynku funkcjonuje tzw. „zasada godziny 12”, wprowadzona w kwietniu. Model ten, wzorowany na rozwiązaniach austriackich, pozwala stacjom podnosić ceny paliw tylko raz dziennie – w południe. Obniżki mogą być wprowadzane w dowolnym momencie. W praktyce oznacza to, że ceny często rosną około południa, a następnie stopniowo spadają w kolejnych godzinach. ADAC wskazuje, że obecnie najbardziej korzystnym momentem na tankowanie bywa okres tuż przed południem.

Dane Federalnego Urzędu Kartelowego pokazują, że różnice cenowe w ciągu jednego dnia mogą być znaczące. 1 maja diesel wahał się od ok. 2,04 centów do ok. 2,17 centów za litr. W przypadku Super E10 ceny wzrosły z ok. 1 ,95 euro centów do ok. 2,07 euro. Szef Federalnego Urzędu Kartelowego Andreas Mundt określił różnice między stacjami i markami jako „poważne odchylenia”.

Diesel nadal obciąża transport drogowy

Dla firm transportowych obniżka podatku oznacza jedynie częściową ulgę, która nie zmienia istotnie presji kosztowej. Nawet po zmianach cena diesla utrzymuje się wyraźnie powyżej 2 euro za litr. Dodatkowym problemem są regionalne różnice cen oraz duża zmienność w ciągu dnia, co utrudnia planowanie kosztów w przedsiębiorstwach przewozowych.

ADAC wskazuje również, że kwiecień był najdroższym miesiącem tankowania w historii prowadzonego przez organizację monitoringu. W efekcie paliwo pozostaje jednym z kluczowych czynników niepewności dla niemieckiego transportu drogowego.

Tagi:

Zobacz również