KORONAWIRUS

Poinformuj nas o utrudnieniach

Celadon, amerykański gigant przewozów ciężarówkami poinformował, że wraz z 25 podmiotami zależnymi złożył w tym tygodniu wnioski o ochronę przed wierzycielami. Firma z ponad 30-letnią historią zatrudniała przeszło 4 tys. kierowców, którzy przed świętami zostali na lodzie.

“Największe bankructwo firmy transportowej w Stanach Zjednoczonych”, “Kierowcy w szoku” – takie nagłówki obiegły amerykańskie media w tym tygodniu. Skutkiem bankructwa może być utrata pracy przez około 4 tys. kierowców. Truckerzy już w poniedziałek mieli problemy, gdy chcieli zapłacić za paliwo firmową kartą – donosił amerykański Business Insider. Działający od 1985 roku i notowany na giełdzie Celadon miał w 2015 roku ponad 1 mld dolarów przychodów.

Dane za kolejne lata budzą jednak pewne wątpliwości. Niedawno wyszło na jaw, że spółka fałszowała zapisy księgowe. W związku z tym dwaj jej byli dyrektorzy (operacyjny i finansowy) usłyszeli w zeszłym tygodniu zarzuty i niebawem odpowiedzą przed sądem za oszustwo i za ukrywanie milionów strat przed akcjonariuszami i pożyczkodawcami – donosi portal sdccexec.com

Firma Celadon poniosła znaczne koszty związane z wieloletnim dochodzeniem w sprawie działań byłego kierownictwa, w tym manipulowaniem sprawozdaniami finansowymi. W połączeniu z ogromnymi wyzwaniami w branży i naszymi znacznymi zobowiązaniami finansowymi, Celadon nie był w stanie sprostać znaczącym ograniczeniom płynności przez sprzedaż aktywów lub inne strategie restrukturyzacyjne” – tłumaczy powody rozpoczęcia procedury upadłościowej Paul Svindland, prezes Celadonu. 

Przewoźnik ma niemal 2,7 tys. własnych ciężarówek, w tym ok. 2 tys. w Stanach Zjednoczonych, 360 w Kanadzie i 335 w Meksyku.

Fot. Twitter.com/indystar

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu