W transporcie potrzebna specjalizacja

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Spółce udało się zagospodarować niszę w bardzo efektywny sposób. W samym ubiegłym roku przychody branży chemicznej wzrosły o 12 procent. I to właśnie Trans Polonia podwoiła przychody do 46,9 mln złotych. Nie zmienia to jednak faktu, że realizacja zleceń dla tego przemysłu nie jest zależna tylko od formalnych umów. W sposób szczególny bowiem weryfikowana jest przez poszczególne koncerny.

– Ci przewoźnicy, którzy na nim już funkcjonują, potrafią połączyć specjalizację, know-how i zaufanie – wyjaśnia Cegielski. – Trzeba je jednak niemal codzienne potwierdzać na nowo, także m.in. przez systematyczne inwestycje w nowe środki transportu.

W 2011 roku spółka przeznaczyła w tym celu 8 mln zł (w I kwartale tego roku już 6 mln zł). Nie ulega zatem wątpliwości, że brak konkretnych środków ogranicza mniejsze spółki, które planują wejść w ten segment przewozów. W grę wchodzą bowiem wymogi najwyższego bezpieczeństwa przewożonych ładunków oraz zachowania odpowiedniej temperatury przez cały okres transport.

Zdaniem Cegielskiego problemem transportu nie jest wyłącznie wzrost cen paliw, ale także nieustanna potrzeba adaptowania się do zmian zachodzących w branży. "Szansą na przetrwanie dla wielu firm jest zatem stała rozbudowa oferty i specjalizacja" – stwierdza Cegielski.

Obecnie klienci nie oczekują dziś prostej usługi, opartej na transporcie między dwoma punktami, ale kompleksowej usługi logistycznej. Jednym słowem – oferty "szytej na miarę".

Źródło: www.wnp.pl

Autor: Łukasz Majcher

Zobacz również