Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Możemy obsługiwać konsumentów nie tylko w zakresie ostatniej mili, ale nawet ostatnich 15 stóp – chwali się sieć amerykańskich supermarketów, uchodząca z jedną z największych na świecie. Kilka dni temu firma ogłosiła, że startuje z nową usługą, umożliwiającą dostawy wprost do prywatnych lodówek. Na początek skorzystać z niej będzie mógł ponad milion klientów w trzech amerykańskich miastach.

W skrócie usługa InHome Delivery polega na tym, że klienci składają zamówienia w sieci, po czym zaznaczają, kiedy dokładnie życzą sobie dostawę. Następnie pracownicy Walmart zbierają zamówienie i dostarczają je do domu klienta.

Wchodzą, jak opisuje na razie dość lakonicznie amerykański detalista, dzięki wykorzystaniu „inteligentnej technologii”, która umożliwi im otwarcie drzwi. Następnie rozkładają zamówienie w lodówce, pod czujnym okiem kamery, znajdującej się przy dostawcy. Dzięki temu klient może na bieżąco oglądać, jak przebiega napełnianie jego lodówki.

-
+

Fot. Walmart

Rozwijają obsługę “ostatnich 15 stóp”

Walmart zapewnia, że pracownicy zostaną przeszkoleni w zakresie odpowiedniego doboru świeżych produktów, ich układania w lodówce oraz takiego poruszania się po mieszkaniu, by jak najmniej ingerować w prywatność właściciela. Na razie jednak brak konkretów, co to dokładnie oznacza.

To jednak dopiero początek rozwoju usług związanych z obsługą „ostatnich piętnastu stóp”. Jeszcze w tym roku sieć chce doprowadzić do tego, by kurierzy przy okazji napełniania lodówki również odbierali z domu klienta towary przeznaczone do zwrotu. Konsument będzie musiał wyłącznie zostawić je w umówionym wcześniej miejscu.

Tyle plany na przyszłość. Z uruchomionej właśnie usługi InHome Delivery już teraz korzystać będą mogli mieszkańcy Kansas City (w Missouri), Pittsburgha (w Pensylwanii) oraz Vero Beach (na Florydzie).

Fot. Walmart

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu