Senacka komisja praw człowieka, samorządności i petycji pojęła inicjatywę legislacyjną dotyczącą wprowadzenia zakazu sprzedaży na stacjach benzynowych napojów alkoholowych.
Przewodniczący komisji – senator PiS – prof. Michał Seweryński uważa, że sprzedaż alkoholu na stacjach paliwowych "jest sprzeczne z polityką ograniczonego dostępu do alkoholu".
Obywatelski pomysł ma również poparcie Ministerstwa Zdrowia.
Niestety, skutki wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu przez stacje może mieć złe konsekwencje dla kierowców. Plany te spotykają się ze zdecydowanym sprzeciwem organizacji zrzeszających właścicieli stacji. Ich przedstawiciele podkreślają, że wpływy ze sprzedaży wyrobów akcyzowych stanowią często główne źródło dochodu stacji, które nie są w stanie utrzymać się wyłącznie ze sprzedaży paliw. Na tych ostatnich zarabia głównie budżet – wypada bowiem pamiętać, że aż jedna trzeci ceny litra benzyny to podatek akcyzowy,19 proc. to podatek VAT. Dla porównania – średnia marża stacji benzynowej obecnie wynosi ok. 7 proc. ceny litra benzyny i zaledwie 2 proc. w przypadku oleju napędowego.
W większości przypadków dochody ze sprzedaży alkoholu i wyrobów tytoniowych stanowią aż 40 proc. miesięcznego dochodu stacji.
Właściciele stacji nie ukrywają, że wprowadzenie zakazu sprzedaży alkoholu zmusi ich do szukania zysków gdzie indziej konkretnie na cenach paliw. Wstępne szacunki mówią nawet, że litr benzyny PB95 podrożałby aż o około 35 groszy.
Senat chcąc być konsekwentnym, powinien zamknąć wszystkie położone przy drogach sklepy z alkoholem, beztrunkowe strefy winny też powstać wzdłuż ścieżek rowerowych, bo przecież rowerzysta po dwóch piwach również bywa niebezpieczny. Warto też jakoś rozwiązać problem nietrzeźwych pieszych, którzy jak wiadomo stanowią spory odsetek ofiar wypadków drogowych.
Niestety, jak uczy historia, zakazy niczego nie załatwiają. Powodują tylko wzrost bimbrownictwa, przemytu, i nabijają kieszeń obnośnym sprzedawcom alkoholu, często niewiadomego pochodzenia.
Czy chcemy doczekać czasów, gdy zajeżdżając po paliwo ujrzymy wychylającego się zza dystrybutora osobnika, który szeptem zapyta: "Piwo jasne czy ciemne dla szanownego pana?"
Żródło: interia.pl
Autor: Bartłomiej Nowak











