Masz newsa? Powiedz nam o tym!

3 września weszła w życie uchwalona 5 lipca bieżącego roku nowelizacja ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw. Nowelizacja wprowadziła nowy taryfikator kar dla kierowców, przedsiębiorców i osób zarządzających transportem oraz zmieniła zasady dotyczące nakładania tychże kar. Będzie to miało ogromny wpływ na praktykowany w branży zwyczaj „użyczania certyfikatów kompetencji zawodowych”.

Zgodnie z przepisami ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. 2001 nr 125 poz. 1371), certyfikat kompetencji zawodowych przewoźnika w transporcie drogowym rzeczy jest warunkiem uzyskania licencji spedycyjnej, krajowego zezwolenia na przewóz rzeczy oraz wspólnotowej licencji na transport drogowy rzeczy. Certyfikat kompetencji zawodowych można otrzymać dzięki pozytywnemu zaliczeniu egzaminu organizowanego kilka razy w miesiącu w różnych miastach Polski przez Instytut Transportu Samochodowego.

Egzamin składa się z dwóch części – testowej oraz praktycznej, polegającej na rozwiązaniu dwóch zadań, z których jedno zawsze jest związane z obliczaniem czasu pracy kierowcy. Od kandydata oczekuje się przede wszystkim znajomości przepisów prawa związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa transportowego (m. in. prawo cywilne, handlowe, podatkowe) oraz wiedzy w zakresie technicznych aspektów prowadzenia tego rodzaju działalności i bezpieczeństwa w transporcie (szczegółowy opis).

Wprowadzenie warunku uprzedniego zdania egzaminu na certyfikat kompetencji zawodowych był zdecydowanie dobrym rozwiązaniem, mającym na celu przygotować przyszłych właścicieli oraz menadżerów do prowadzenia firmy transportowej. Zakres materiału został tak opracowany, by każda taka osoba miała choć minimalną wiedzę o aktualnie obowiązujących przepisach, które regulują funkcjonowanie branży oraz podstawowe umiejętności takie, jak właśnie obliczanie czasu pracy kierowcy lub prowadzenie firmowych finansów.

Nikły związek zarządzającego transportem z firmą

Niestety, jak to często bywa – świetny pierwotnie pomysł uległ stopniowej degeneracji na skutek nagminnego stosowania przez przewoźników pewnego kruczka prawnego zawartego w art. 7 c ustawy o transporcie drogowym.  Chodzi mianowicie o zapis:

Mikroprzedsiębiorca w rozumieniu ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców może, bez wyznaczania zarządzającego transportem spełniającego warunki, o których mowa w art. 4 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 1071/2009, w drodze umowy wyznaczyć osobę fizyczną uprawnioną do wykonywania zadań zarządzającego transportem w jego imieniu, jeżeli osoba ta spełnia warunki, o których mowa w art. 4 ust. 2 rozporządzenia (WE) nr 1071/2009.”

W praktyce przepis ten oznacza, że w małej firmie transportowej, która aspiruje do posiadania licencji transportowej, nie musi być wcale osoby mającej kompetencje wynikające z Certyfikatu Kompetencji Zawodowych. Wystarczy, że przedsiębiorca transportowy zawrze z taką osobą umowę cywilnoprawną, na mocy której zobowiąże się ona (za wynagrodzeniem lub bez) do zarządzania transportem w tejże firmie. Osoba ta musi jedynie zgodnie z przepisami unijnymi ograniczyć się do „pracy” wyłącznie w 4 firmach transportowych i mieć następujące przymioty:

1) być osobą fizyczną,

2) cieszyć się dobrą reputacją,

3) mieć wymagane kompetencje zawodowe,

4) w sposób rzeczywisty i ciągły zarządzać operacjami transportowymi przedsiębiorcy, który go wyznaczył,

5) mieć rzeczywisty związek z przedsiębiorstwem, polegający na przykład na tym, że jest jego pracownikiem, dyrektorem, właścicielem lub udziałowcem lub nim zarządza lub, jeżeli przedsiębiorca jest osobą fizyczną, jest tą właśnie osobą,

6) posiadać miejsce zamieszkania na terenie Unii Europejskiej.

Oczywiście, jest tajemnicą poliszynela, że większość „użyczających certyfikat” nie spełniało wymogu z pkt. 5 i nie miało żadnego rzeczywistego związku z reprezentowanym przedsiębiorstwem. Chyba, że jako rzeczywisty związek uznamy regularne odbieranie od przedsiębiorcy wynagrodzenia za świadczone przez siebie rzekomo usługi. Taki stan rzeczy trwa od 2012 r. kiedy wprowadzono obowiązek posiadania certyfikatów kompetencji zawodowych w transporcie rzeczy i osób. Jednak na skutek ostatnich zmian prawnych ten szczególny rynek usług ulegnie najprawdopodobniej dużym zmianom.

3 września 2018 r. weszła w życie uchwalona 5 lipca 2018 r. nowelizacja ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw, na mocy której ustalano nowy taryfikator kar dla kierowców i przedsiębiorstw. Przede wszystkim zmieniono wysokości kar, które może nałożyć GITD:

Przewoźnik

– od 50 złotych do 12 tys. złotych za każde naruszenie,

– w trakcie jednej kontroli suma kar do 12 tys. zł

Zarządzający transportem

– od 200 złotych do 2 tys. złotych za każde naruszenie

– w trakcie jednej kontroli suma kar do 3 tys. zł.

Dodatkowo nowy taryfikator będzie zawierał podział naruszeń na:

– poważne (PN),

– bardzo poważne (BPN),

– i najpoważniejsze (NN),

co będzie miało bezpośredni wpływ na ocenę dobrej reputacji przedsiębiorcy lub zarządzającego transportem w trakcie prowadzenia przez GITD tego rodzaju postępowania.

Przedsiębiorca i zarządzający transportem mogą łatwiej dostać karę

Najważniejszą jednak zmianą jest zmiana trybu nakładania kar z trybu wykroczeniowego na tryb administracyjny. Skutkiem tego jest to, że orzekanie administracyjnych kar pieniężnych jako oderwane od konieczności stwierdzania winy i innych okoliczności sprawy, jest dla organów kontrolujących (np. GITD) dużo prostsze. Wystarczy jedynie ustalenie samego faktu naruszenia prawa lub wymogów decyzji administracyjnej, by móc na przedsiębiorcę lub ZARZĄDZAJĄCEGO TRANSPORTEM nałożyć karę finansową.

Zarządzający transportem muszą także pogodzić się z tym, że GITD ma znacznie łatwiejszą drogę do nakładania na nich kar finansowych. Wskutek wcześniejszej nowelizacji ustawy o transporcie drogowym, w 2017 r. pojawił się Krajowy Rejestr Elektroniczny Przedsiębiorców Transportu Drogowego – dostępny online.

Poprzez tę witrynę wszyscy mogą mieć dostęp do danych osób, które użyczają certyfikatów kompetencji zawodowych. Informacje te są teraz na wyciągnięcie ręki także organów kontrolujących. Nic więc dziwnego, że osoby które do tej pory współpracowy z firmami transportowymi i użyczały im certyfikatów kompetencji zawodowych, będą się teraz na to decydować bardzo ostrożnie.

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu