Wpływy Krajowego Funduszu Drogowego z opłaty paliwowej rosną dużo wolniej niż sprzedaż paliw w Polsce. Kolejne przekręty podatkowe?
Eksperci biją na alarm, że w handlu paliwami w Polsce rozpleniły się wyłudzenia podatku VAT, przez co budżet traci do 10 mld zł rocznie. Prawdopodobnie nieuczciwi handlarze zgarniają do własnej kieszeni również pieniądze przeznaczone na budowę nowych autostrad, dróg ekspresowych i obwodnic miast.
Chodzi o opłatę paliwową, która jest doliczana do każdego litra paliwa sprzedawanego z Polsce. Wpływy z tej opłaty w 80 proc. są przekazywane na konto Krajowego Funduszu Drogowego (KFD), który gromadzi pieniądze na inwestycje w drogi krajowe i jest zarządzany przez rządowy Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK). Reszta wpływów z opłaty paliwowej zasila Fundusz Kolejowy.
Według sprawozdania BGK w 2015 r. wpływy KFD z opłaty paliwowej wyniosły niemal 4 mld zł i były o 2,8 proc. wyższe niż rok wcześniej. Szkopuł w tym, że w zeszłym roku wzrosły stawki opłaty paliwowej, np. od benzyny o 30 proc. (z 10 do 13 groszy na litrze), a od oleju napędowego o 11 proc. (z 26 do 29 groszy na litrze).
Ta podwyżka stawki opłaty paliwowej miała przynieść ok. 500 mln zł, ale przeznaczonych wyłącznie na zwiększenie wpływów Funduszu Kolejowego. Ani grosz z tej podwyżki nie trafi na drogi.
Więcej znajdziesz na: wyborcza.biz