Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Potencjał, jakim dysponuje najnowsza technologia, przechodzi najśmielsze oczekiwania branży transportowej. Szwedzki start-up zaprezentował niedawno możliwości swojego wynalazku sterując ciężarówką z odległości kilku tysięcy kilometrów. Pojazd testuje właśnie niemiecki operator DB Schenker.

W trakcie tegorocznych targów telekomunikacyjnych MWC w Barcelonie szwedzki start-up Einride zaprezentował system, który pozwolił na zdalne kierowanie ciężarówką znajdującą się w Göteborgu. Do tego celu potrzebne były jedynie urządzenia sterujące składające się m.in. z kierownicy do gier komputerowych, z zestawu ekranów, które przekazują widok z 6 kamer umieszczonych na ciężarówce, a także szybkie łącze internetowe (5G) dostarczane przez firmę Ericsson. Taki sprzęt otwiera przed branżą nowe niesamowite możliwości, zwłaszcza w obliczu poważnego braku kierowców.

Zgodnie z deklaracjami firmy Einride, zdalne sterowanie pojazdem pomoże usprawnić warunki pracy kierowców, a poza tym jedna osoba będzie mogła kierować kilkoma autami jednocześnie.

DB Schenker i T-Pod

Start up Einride swój wynalazek zaprezentował w kwietniu 2017 r. T-Pod to siedmiometrowy pojazd, który składa się niemal wyłącznie z powierzchni ładownej. Pomieści wewnątrz 15 standardowych palet, a jego waga wraz z ładunkiem to 20 ton.

W kwietniu 2018 roku niemiecki gigant logistyczny DB Schenker, poinformował, że T-Pod będzie w ramach testów realizował dla firmy dostawy w Szwecji. Pilotaż wystartował pod koniec 2018 r.

Według członka zarządu DB Schenker Ewalda Kaisera, mobilność elektryczna i autonomiczna jazda to dwie kluczowe technologie, które zrewolucjonizują globalny rynek transportu i logistyki.

T-Pod na szwedzkich drogach

Jak poinformował redakcję Trans.INFO szwedzki oddział niemieckiego operatora DB Schenker, w marcu br. szwedzka Agencja Transportu wyraziła zgodę, by testować pojazd na drogach publicznych.

T-Pod porusza się na trasie między dwiema lokalizacjami operatora logistycznego, które częściowo łączy droga publiczna. Pojazd jest stale kontrolowany przez system łączności. Aktualnie może on pokonać dystans 200 km bez konieczności ładowania, ale w wyniku prac rozwojowych zasięg ten ma zostać zwiększony – tłumaczy DB Schenker.

Pojazd jest monitorowany przez operatora, który z centrum dowodzenia może w każdej chwili przejąć nad nim kontrolę i zareagować w newralgicznych sytuacjach.

Zarządzanie może być prowadzone z obiektu oddalonego nawet o setki kilometrów od trasy przejazdu, kluczowy jest jednak brak opóźnień w łączności pomiędzy centrum a pojazdem. Operatorem może być również osoba niepełnosprawna, musi jednak mieć odpowiednie uprawnienia do prowadzenia pojazdów – wyjaśnia szwedzki oddział.

Według szwedzkiego oddziału DB Schenker projekt stwarza szansę na stworzenie zrównoważonego systemu transportu, zmniejszenie emisji dwutlenku węgla i zwiększenie efektywności kosztowej.

Może również złagodzić niedobór kierowców, ale na razie trudno sobie wyobrazić, że zmniejszy się zapotrzebowanie na pracowników w tym zakresie – dodaje firma.

Fot. Wikimedia.org

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu