"Biznes paliwowy" kwitnie ponieważ ceny paliwa na Białorusi są znacznie niższe niż w Polsce i na Litwie. Państwowy Komitet Graniczny rozgryzł plan działań firm spedycyjnych, które wysyłają samochody na teren Białorusi przez granicę polską, a dalej przez litewską i łotewską. W przypadku kiedy kierowca ciężarówki zatankuje na Białorusi, może dojechać bez zatrzymywania się po drodze w celu kolejnego zatankowania, nawet do Holandii i z powrotem. Zysk jest zatem znaczny.
Takie działania przyczyniają się jednak do powstawania ogromnych kolejek na przejściach granicznych. Przykładowo; w poniedziałek o godzinie 11 przed południem na wjazd na Litwę czekało od strony Białorusi po 100, 200, a nawet 230 ciężarówek; na wjazd na Białoruś – tylko po 5-10; ze strony Polski czekało 50-300 pojazdów, zaś w drugą stronę praktycznie nie było kolejki. Na wjazd na Białoruś ciężarówki muszą obecnie czekać po 12 (w Bobrownikach), 16 (w Kuźnicy) a nawet 20 godzin (w Koroszczynie).
źródło: wyborcza.pl
Autor: Bogumił Paszkiewicz











