Bezwzględność i agresja odegrały główną rolę w sytuacji, która miała miejsce na autostradzie D2. Rumuński kierowca wyprzedzał węgierskiego przez 3,5 minuty.
Kierowca z Rumunii na lewym pasie zaczął powoli wyprzedzać drugą ciężarówkę. W trakcie tego manewru wyprzedzany Węgier przyśpieszył.
Zdenerwowany kierowca jadący prawym pasem zaczął dodawać gazu. Nie chciał dać się wyprzedzić. Chyba zapomniał o tym, że ciężarówki mają ogranicznik ustawiony na 90 km/h i pojawia się problem, kiedy drugi kierowca również zacznie przyspieszać.” – mówi Pavel Lukáš ze stowarzyszenia zawodowych kierowców.
Największym niebezpieczeństwem jest niska prędkość podczas wyprzedzania. Powstaje kolumna zdenerwowanych kierowców samochodów osobowych, którzy przy pierwszej okazji będą próbowali nadgonić lukę czasową. Tworzy to niebezpieczną sytuację.













