Mowa o "korytarzach ruchu", które z powodzeniem funkcjonują w kilku europejskich państwach: w Austrii, Czechach, Niemczech, Słowenii i Szwajcarii. Kiedy kierowcy widzą korek od razu zjeżdżają na lewo i prawo, równolegle do osi jezdni. Dzięki temu tworzą szeroki wolny obszar.
Niestety w Polsce takie zjawisko nie zaistnieje bez zmiany przepisów. Pozostaje także wątpliwość czy polscy kierowcy byliby w stanie poruszać się tak, by zachować korytarz ratunkowy? Chyba nie… zwłaszcza, że do tej pory nie nauczyli się nawet zasad "jazdy na suwak".
źródło: interia.pl
Autor: Bogumił Paszkiewicz













