AdobeStock

Estoński CIT w firmie transportowej. Kiedy rzeczywiście się opłaca?

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 8 minut

W branży transportowej zarządzanie płynnością finansową ma olbrzymie znaczenie. Rosnące koszty działalności, presja na marże, konieczność regularnej wymiany floty oraz potrzeba finansowania bieżących zobowiązań sprawiają, że przedsiębiorcy poszukują rozwiązań pozwalających zatrzymać w firmie możliwie największą część wypracowanych środków. Jednym ze sposobów poprawiających nie tylko płynność finansową, lecz także rentowność naszego biznesu może być tzw. „estoński CIT”, czyli ryczałt od dochodów spółek. Choć ten model opodatkowania może przynieść wymierne oszczędności, nie dla każdej firmy transportowej będzie równie korzystny.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Najważniejsze informacje:

  • Estoński CIT pozwala firmom transportowym odroczyć zapłatę podatku od zysków pozostawionych w spółce i przeznaczyć więcej środków na rozwój działalności, zakup pojazdów czy spłatę zobowiązań.
  • Łączne opodatkowanie wypłacanych zysków wynosi zasadniczo 20 proc. lub 25 proc., w zależności od statusu podatnika, wobec około 26,3% lub 34,4% w klasycznym modelu CIT.
  • Nie każda firma transportowa może skorzystać z estońskiego CIT. Znaczenie mają m.in. forma prawna działalności, struktura właścicielska, poziom zatrudnienia i źródła przychodów.

Na czym polega korzyść z estońskiego CIT

Estoński CIT to alternatywna forma opodatkowania dla spółek podlegających opodatkowaniu podatkiem CIT, których udziałowcami są wyłącznie osoby fizyczne i które spełniają pewne kryteria dotyczące m.in. zatrudnienia, struktury przychodów oraz nieposiadania udziałów w innych spółkach. W praktyce wiele polskich firm transportowych spełnia te kryteria lub jest w stanie stosunkowo łatwo je spełnić.

Czym estoński CIT różni się od klasycznej formy opodatkowania? W klasycznym modelu CIT spółka zasadniczo płaci podatek od osiągniętego dochodu niezależnie od tego, czy wypracowane środki zostaną przeznaczone na dywidendę, czy pozostaną w przedsiębiorstwie.

W estońskim CIT mechanizm jest inny. Dopóki spółka zatrzymuje wypracowany zysk i przeznacza go na dalszy rozwój działalności, co do zasady nie powstaje obowiązek zapłaty podatku od tego zysku. Opodatkowanie pojawia się przede wszystkim w momencie jego podziału, przykładowo poprzez wypłatę dywidendy właścicielom.

Dla przedsiębiorstwa transportowego oznacza to możliwość wykorzystania większej części wypracowanych środków na zakup nowych pojazdów, spłatę zobowiązań, rozbudowę zaplecza technicznego czy finansowanie bieżącej działalności. Co istotne, korzystanie z estońskiego CIT nie wymaga przeznaczania zysków na określone inwestycje ani osiągania minimalnego poziomu nakładów inwestycyjnych.

Korzyścią może być również niższe łączne opodatkowanie zysków wypłacanych wspólnikom. W przypadku małych podatników efektywne obciążenie CIT i PIT wynosi zasadniczo 20%, natomiast w przypadku pozostałych podatników – 25%. Dla porównania, w klasycznym modelu opodatkowania łączne obciążenie zysku spółki i dywidendy wynosi odpowiednio około 26,3% oraz 34,4%, przy czym oczywiście na bieżąco należy odprowadzać zaliczki na podatek do urzędu skarbowego, czego spółki opodatkowane estońskim CIT nie muszą zasadniczo robić – z pewnymi wyjątkami, które wyjaśnimy w dalszej części artykułu.

Kiedy estoński CIT może być szczególnie korzystny dla przewoźnika

Największy potencjał tego rozwiązania występuje w przedsiębiorstwach, które regularnie osiągają zyski, ale nie wypłacają ich w całości właścicielom.

Przykładowo, spółka transportowa osiągająca roczny dochód podatkowy (zysk) w wysokości 2 mln zł, będąc opodatkowana klasycznym CIT według stawki 19%, co do zasady musi zapłacić 380 tys. zł podatku, nawet jeżeli całość pozostałych środków zamierza przeznaczyć na rozwój działalności.

W estońskim CIT, przy założeniu zatrzymania całego zysku i braku innych zdarzeń podlegających opodatkowaniu, obowiązek zapłaty podatku od tego zysku nie wystąpi. Spółka może więc dysponować dodatkowymi środkami, które w tradycyjnym modelu musiałaby przeznaczyć na podatek.

W perspektywie kilku lat różnica ta może być istotna, zwłaszcza dla przedsiębiorstw systematycznie odnawiających flotę lub planujących zwiększenie liczby realizowanych przewozów, co ilustruje poniższa tabela, której źródłem są dane 4 spółek – przy czym 3 z nich są opodatkowane estońskim CIT:

Klasyczny CIT

Estoński CIT

Przychody netto ze sprzedaży 540 286 432,28 252 844 125,53 990 255 369,88 270 903 561,87
Zysk (strata) ze sprzedaży 75 215 629,97 52 163 618,85 222 236 734,88 18 000 016,89
Zysk (strata) z działalności operacyjnej 77 632 570,08 52 653 853,04 217 916 813,39 16 117 822,85
Zysk (strata) netto 61 216 601,85 55 912 734,31 228 771 674,46 15 718 799,02
Podatek dochodowy 13 939 803,00 125 932,00 220 526,00 2 319 350,00

Czy każdy przedsiębiorca transportowy może skorzystać z estońskiego CIT?

Z estońskiego CIT mogą korzystać spółki działające w określonych formach prawnych, w szczególności spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, akcyjne, proste spółki akcyjne oraz spółki komandytowe i komandytowo-akcyjne. Rozwiązanie to nie jest natomiast dostępne bezpośrednio dla przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Należy jednak pamiętać, że przedsiębiorca może przekształcić swoją firmę w spółkę z o.o. i po takim przekształceniu możliwe będzie skorzystanie z estońskiego CIT.

Przepisy przewidują również dodatkowe wymagania. Jak wspomniano powyżej, wspólnikami spółki mogą być wyłącznie osoby fizyczne, a sama spółka, co do zasady, nie może posiadać udziałów w innych podmiotach. Ponadto mniej niż 50% jej przychodów powinno pochodzić z określonych w ustawie źródeł, takich jak odsetki czy niektóre transakcje z podmiotami powiązanymi.

Istotny jest również warunek zatrudnienia. Co do zasady spółka powinna zatrudniać co najmniej trzy osoby niebędące wspólnikami, w przeliczeniu na pełne etaty, przez wymagany ustawowo okres. Alternatywnie możliwe jest spełnienie warunku poprzez odpowiednio kwalifikowane umowy cywilnoprawne. Dla małych podatników i podmiotów rozpoczynających działalność przewidziano określone ułatwienia.

W praktyce wiele firm transportowych spełnia te wymagania, jednak szczególnej analizy mogą wymagać przedsiębiorstwa wykorzystujące rozbudowane struktury właścicielskie.

Leasing floty i wydatki na pojazdy – na co uważać

Leasing jest jednym z podstawowych sposobów finansowania pojazdów w branży transportowej. Samo korzystanie z leasingu nie wyklucza opodatkowania estońskim CIT. Należy jednak pamiętać, że w tym modelu podatkowym istotne znaczenie ma sposób kwalifikacji poszczególnych wydatków. Estoński CIT przewiduje bowiem opodatkowanie nie tylko wypłacanych zysków, lecz również tzw. ukrytych zysków oraz wydatków niezwiązanych z działalnością gospodarczą.

W przypadku pojazdów ciężarowych wykorzystywanych wyłącznie do realizacji przewozów wydatki związane z ich eksploatacją nie powinny, co do zasady, prowadzić do dodatkowego opodatkowania tylko z tego powodu, że spółka korzysta z estońskiego CIT.

Inaczej może wyglądać sytuacja samochodów osobowych wykorzystywanych także do celów prywatnych, przykładowo przez wspólników lub pracowników. W określonych przypadkach 50% wydatków związanych z użytkowaniem takich pojazdów może podlegać opodatkowaniu estońskim CIT. Dlatego przedsiębiorstwo transportowe powinno przeanalizować nie tylko sposób finansowania floty, lecz także rzeczywiste przeznaczenie poszczególnych pojazdów i zasady dokumentowania ich wykorzystania.

Ukryte zyski – ryzyko, którego nie można lekceważyć

Zdarzeniami podlegającymi opodatkowaniu w spółkach opodatkowanych estońskim CIT pozostają nie tylko wypłata zysku, lecz również m.in. ukryte zyski czy wspomniane powyżej wydatki niezwiązane z działalnością gospodarczą. Jednym z najważniejszych zagadnień przy stosowaniu estońskiego CIT są rozliczenia pomiędzy spółką a jej wspólnikami lub podmiotami powiązanymi.

W branży transportowej często spotyka się struktury, w których jedna spółka realizuje przewozy, inna jest właścicielem pojazdów, a kolejne podmioty zapewniają obsługę administracyjną, wynajmują nieruchomości lub świadczą usługi zarządzania. Takie rozwiązania nie są automatycznie niedopuszczalne, ale wymagają odpowiedniego uzasadnienia gospodarczego. Niektóre świadczenia na rzecz wspólników lub podmiotów powiązanych mogą zostać uznane za ukryte zyski, a w konsekwencji podlegać opodatkowaniu pomimo niewypłacania dywidendy.

Szczególną ostrożność należy zachować przy udzielaniu pożyczek wspólnikom, rozliczaniu finansowania otrzymanego od podmiotów powiązanych oraz zawieraniu umów dotyczących usług lub udostępniania majątku. Warto przy tym podkreślić, że nie każda transakcja z podmiotem powiązanym stanowi ukryty zysk. Kluczowe znaczenie mają jej rzeczywisty charakter, ekonomiczne uzasadnienie, rynkowość oraz związek z prawem wspólnika do udziału w zysku.

Czy każda firma transportowa powinna wybrać estoński CIT?

Pomimo licznych zalet estoński CIT nie jest rozwiązaniem uniwersalnym. W przypadku przedsiębiorstw, których właściciele regularnie wypłacają większość wypracowanych zysków, korzyść wynikająca z odroczenia opodatkowania będzie ograniczona. Nadal może występować oszczędność wynikająca z niższego łącznego opodatkowania dywidendy, jednak jej wysokość powinna zostać każdorazowo szczegółowo obliczona i przeanalizowana.

Wybór tego modelu wymaga również ostrożności w przypadku spółek posiadających skomplikowane struktury właścicielskie lub nieustrukturyzowane rozliczenia z właścicielami, a także spółek planujących ewentualne reorganizacje, w tym przejęcia.

W praktyce estoński CIT jest szczególnie atrakcyjny dla firm transportowych, które zamierzają pozostawiać znaczną część zysków w spółce i przeznaczać je na dalszy rozwój, a także odpowiednio ustrukturyzowały rozliczenia z właścicielami. Pozwala on bowiem zwiększyć dostępność kapitału, który w klasycznym modelu zostałby wcześniej pomniejszony o podatek dochodowy, jak również zmniejszyć całkowite obciążenie podatkowe nawet w przypadku dystrybucji zysków.

Ostateczna decyzja powinna jednak wynikać z analizy sytuacji konkretnego przedsiębiorstwa, obejmującej strukturę właścicielską, sposób finansowania floty, politykę wypłat zysków oraz relacje z podmiotami powiązanymi. To właśnie te elementy przesądzają, czy estoński CIT będzie rzeczywistym źródłem oszczędności, czy jedynie pozornie atrakcyjną alternatywą dla tradycyjnego opodatkowania.

Autorzy:

  • Damian Libertowski, doradca podatkowy, senior associate w kancelarii Tomczykowski Tomczykowska
  • Piotr Wołkowicz, radca prawny, managing associate w kancelarii Tomczykowski Tomczykowska
Tagi:

Zobacz również