KORONAWIRUS

Poinformuj nas o utrudnieniach

Obecnie tylko 18 proc. e-sklepów w Polsce jest w ogóle zainteresowanych fulfillmentem i korzysta z niego w części. – Myślę, że te dane pomijają małe e-sklepy, które może byłyby zainteresowane fulfillmentem, jednak dziś odbijają się od drzwi operatorów logistycznych – przekonuje Hubert Walczak, dyrektor działu fulfillment w InPost. Zdradza, czemu jego klienci mogą korzystać również z zewnętrznych kurierów i… co na tym tracą.

Dorota Ziemkowska, Trans.INFO: Dlaczego usługa fulfillment wystartowała w InPost dopiero we wrześniu 2019 roku?

Hubert Walczak, dyrektor działu fulfillment w InPost: InPost był firmą, która specjalizowała się w logistyce szeroko rozumianego e-commerce. Po osiągnięciu pozycji lidera na tym rynku zastanawialiśmy się, jak możemy jeszcze bardziej usprawnić obsługę tego sektora. Nasi klienci wskazywali jasno, że do kompleksowej obsługi brakuje im jeszcze fulfillmentu. Więc decyzja była oczywista. W lipcu ubiegłego roku wystartowaliśmy z usługą fulfillmentu..

Dlaczego więc zaczęliście Państwo o niej mówić publicznie dopiero we wrześniu?

Faktycznie szerzej zaczęliśmy to komunikować we wrześniu. Dlatego, że był bardzo pozytywny odbiór tej usługi przez naszych klientów. Wobec czego uzbrojeni w taką rekomendację zaczęliśmy o tym głośno mówić. To nie znaczy, że nic wcześniej się nie działo.

Na rynku jest sporo operatorów, którzy oferują podobne usługi. Stąd moje pytanie – dlaczego InPost zdecydował się na taki ruch dopiero w 2019 r., czy jak Pan przekonuje, w 2018 r.?

Powstaliśmy jako firma logistyczna i stopniowo rozbudowujemy portfolio usług. To prawda, na rynku jest już kilka firm, które oferują fulfillment. Ale żadna „pod jednym dachem” nie ma tak kompleksowej oferty. Od fulfillmentu do Paczkomat i kuriera InPost. To jest najistotniejsze bo sam fulfillment w naszej strategii nie byłby tak mocny, gdyby nie synergia z Paczkomatami i naszymi kurierami.

Zastanawiam się jednak, na ile Państwo nie zadziałali zachowawczo. Chcąc po prostu sprawdzić, na przykładzie innych firm zajmujących się fulfillmentem, na ile taka usługa zadziała w Polsce i jak rozwinie się ten rynek. Jak dziś go Pan ocenia?

Rynek e-commerce w Polsce jest bardzo dynamiczny…

A rynek e-sklepów zainteresowanych usługą fulfillmentu?

To jest naturalny krok dla firm z branży. Po co mają się zajmować obsługą logistyczną, pakowaniem i wysyłaniem. Są firmy, które się tym zajmują, więc zrobią to lepiej i taniej. Natomiast firma z branży e-commerce może zając się tym, na czy zna się najlepiej, czyli marketingiem i sprzedażą. I te argumenty trafiają do naszych partnerów. Znając bardzo dobrze rynek logistyczny w Polsce jestem pod ogromnym wrażeniem feedbacku, jaki dostaliśmy.

Dobre wrażenie, jakie wywołują usługi: paczkomatowa i kurierska wśród klientów, powoduje, że e-sklepy, które z nich korzystają dochodzą do wniosku, że warto skupić się na własnym biznesie, a fulfillment przekazać operatorowi zewnętrznemu, takiemu jak my.

Proszę o konkretne cyfry, które by potwierdzały Pańską tezę.

Liczba paczek realizowanych przez fulfillment rośnie z miesiąca na miesiąc o 200 proc.

Dopiero Państwo wystartowaliście, więc przy niskim poziomie startowym 200 proc. nie brzmi już tak imponująco. Może zdradzi mi Pan, jaki procent e-sklepów już korzysta z waszych usług?

Czytaj wywiad dalej i dowiedz się m.in.:

– co InPost sądzi o średnich kosztach cedowania fulfillmentu na operatora logistycznego,

– dlaczego w komunikatach czytamy,  że InPost skupia się na małych i średnich przedsiębiorcach,

– jaki proc. klientów InPostu korzysta z kurierów zewnętrznych,

– jakie są cele fulfillmentu InPostu na najbliższy rok?

 

Zostań prenumeratorem, aby czytać dalej
Uzyskaj nielimitowany dostęp do tekstów i wspieraj profesjonalne dziennikarstwo
Aby uzyskać bezpłatny dostęp do undefined artykułów

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu