Które drogi w Polsce są płatne? I kogo obowiązują opłaty?
W Polsce mamy 2 rodzaje płatnych dróg: państwowe oraz prywatne. Drogi państwowe objęte są systemem e-TOLL, który obejmuje ponad 5 tys. km autostrad i dróg ekspresowych. Opłaty w tym systemie dotyczą wyłącznie pojazdów powyżej 3,5 tony. Samochody osobowe są z nich zwolnione.
Drogi prywatne w Polsce są zarządzane przez koncesjonariuszy, czyli spółki odpowiedzialne za określone odcinki A1, A2 i A4. Opłaty pobierane są na bramkach, więc temat mandatów praktycznie nie istnieje. Inaczej jest z systemem e-TOLL, gdzie bramek nie ma. Tam kierowcy mogą błędnie zakładać, że opłata została pobrana automatycznie, co nie zawsze ma miejsce.
Co najczęściej powoduje, że opłata się nie pobrała?
Najczęstszy powód jest banalny – urządzenie pokładowe (OBU) było wyłączone lub rozładowane, czyli wypięło się z zasilania, a kierowca tego nie zauważył. Z danych udostępnionych przez naszego partnera Toll4Europe wynika, że dotyczy to około 80% mandatów wystawionych na ciężarówki.
– W tym przypadku najprostszym sposobem na uniknięcie kary jest wybór urządzenia, które zapewni stałą łączność. Polskim przewoźnikom rekomendujemy E-BOX T. Pozwala on na opłacanie przejazdów zarówno drogami państwowymi (e-TOLL), jak i prywatnymi (np. A1, a wkrótce także A4). E-BOX T instalowany jest na stałe, dzięki czemu mamy pewność, że nie odłączy się od zasilania, a bateria się nie rozładuje. – radzi Michał Michalski, Manager ds. Rozwoju Serwisów w E100.
Drugi częsty powód mandatu to błędnie wprowadzone parametry pojazdu (np. nieprawidłowa liczba osi lub masa) przez co nalicza się nieprawidłowa opłata. Dlatego przed wjazdem na płatną drogę należy zawsze sprawdzić, czy parametry pojazdu zgadzają się ze stanem faktycznym. Pamiętajmy, że podajemy masę ciągnika wraz z aktualnie podpiętą naczepą lub przyczepą. Masa ta może się zmieniać w zależności od tego, co w danym momencie przewozi kierowca i na tym tle również zdarzają się pomyłki i mandaty.
– Naszym Klientom zawsze powtarzam, że jeśli mają jakiekolwiek wątpliwości odnośnie parametrów pojazdu, to warto zadzwonić na naszą infolinię. Oferujemy wsparcie przez całą dobę, 7 dni w tygodniu. To samo dotyczy innych pytań czy zdarzeń związanych z e-TOLL – zawsze chętnie pomożemy. – dodaje Michał Michalski, Manager ds. Rozwoju Serwisów w E100.
Mandat za e-TOLL: Co warto wiedzieć?
Jeśli opłata za e-TOLL nie pobrała się z powodu braku środków na koncie prepaid, to możemy ją uzupełnić w Internetowym Koncie Klienta w ciągu 3 dni od zakończenia przejazdu. Jeśli jednak w tym czasie zostaniemy zatrzymani do kontroli, to niestety nie unikniemy mandatu.
Opcja uzupełnienia opłaty po zakończonym przejeździe jest natomiast niedostępna wtedy, gdy nasze OBU przestało działać. W takiej sytuacji kierowca powinien zjechać na najbliższy parking lub zatokę postojową, a wznowić jazdę może dopiero gdy urządzenie zacznie ponownie działać.
Warto też wiedzieć, że mandat za brak opłaconego e-TOLL możemy dostać również wtedy, gdy nie zostaliśmy zatrzymani do kontroli. Na drogach objętych e-TOLL znajdują się bowiem kontrolne bramownice, które robią zdjęcia pojazdom, a potem dane tych pojazdów są sprawdzane pod kątem uiszczenia opłaty. Zwykle zawiadomienia o wykryciu naruszenia są wysyłane do przewoźnika w ciągu 8 miesięcy, ale zdarza się, że przedsiębiorcy dostają je po ponad roku od daty zdarzenia.
Dostałem mandat za brak opłaty w e-TOLL. Czy jest sposób, żeby go nie zapłacić?
Wszystko zależy od tego, czy przewoźnik jest w stanie udowodnić, że chciał uiścić opłatę, ale było to niemożliwe. Przykładowo: kierowca zauważył będąc w trasie, że OBU nie działa, więc niezwłocznie zatrzymał pojazd lub zjechał z drogi płatnej. Jeśli kierowca może ten fakt udokumentować poprzez np. zdjęcie lub raport z systemu telematycznego, to zdecydowanie warto dołączyć je jako materiał dowodowy do składanych wyjaśnień, w terminie do 7 dni od otrzymania zawiadomienia o wszczęciu postępowania. Bardzo ważna sprawa – od otrzymania decyzji od Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego (WITD) przedsiębiorca ma 14 dni na złożenie odwołania do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD). Jeśli zdecyduje się z niego skorzystać, to zawsze taką korespondencję wysyłamy listem poleconym. Dobrą praktyką jest też złożenie wyjaśnień od razu jak dostaniemy zawiadomienie o wszczęciu postępowania. Już na tym etapie warto dołączyć wszelkie dowody potwierdzające naszą “niewinność”.
– Pamiętajmy też, że od każdego naruszenia odwołujemy się oddzielnie. Jeśli kierowca przez 3 dni pod rząd jeździł płatnymi drogami bez uiszczenia opłaty, to za każdy dzień otrzyma oddzielne zawiadomienie o naruszeniu. W momencie składania wyjaśnień czy odwoływania się od decyzji, do każdego naruszenia musimy przygotować oddzielne pismo. – dodaje Michał Michalski, Manager ds. Rozwoju Serwisów w E100.
Chcesz wygodnie opłacać drogi w Polsce? Nasi doradcy dobiorą OBU do potrzeb Twojego biznesu. Zarejestruj się na tej stronie i zapomnij o mandatach!