Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Projekt Anti-sleep band – „energooszczędnej opaski czuwającej nad bezpieczeństwem kierowców” zdobył nagrodę specjalną ministra inwestycji i rozwoju i wygrał Olimpiadę Innowacji Technicznej i Wynalazczości. Jego autorzy zbierają jednak pieniądze na rozwój opaski, bo nie mają za co kupić części do budowy drugiego prototypu.

Autorami projektu są 18-letni uczniowie trzeciej klasy Technikum Mechatronicznego nr 1 w Warszawie. Po tym, jak jeden z nich uczestniczył w wypadku spowodowanym przez kierowcę, który zasnął za kierownicą, postanowili zainteresować się problemem.

A ten nie jest mały. Szacuje się, że w Polsce co roku nawet 600 wypadków jest spowodowanych tym, że kierowca prowadzący pojazd zasnął.

Dawkują informacje

Zakładana na rękę jak zegarek, Anti-sleep band kontroluje funkcje życiowe kierowcy i na ich podstawie sprawdza, czy jest on zmęczony. Dopasowuje się do użytkownika, stąd przez pewien czas trzeba ją nosić, by “nauczyła się”, jakie jest typowe dla niego ciśnienie lub puls. Gdy rozpozna, że szofer jest zmęczony i zasypia – ma wibrować, a przy braku reakcji – wysyłać sygnały dźwiękowe – opisują działanie uczniowie technikum w programie „Pytanie na śniadanie”.

Więcej ujawniać nie chcą, bo dopiero starają się o uzyskanie patentu na swój pomysł. I wciąż go rozwijają.

Przeszkód nie brakuje

Praca ruszyła dość mocno w grudniu zeszłego roku i po udziale w kilku ogólnopolskich konkursach stworzyliśmy pierwszy prototyp opaski Anti-Sleep Band. (…) Aktualnie pracujemy nad kolejnymi, dużo lepszymi i przystępniejszymi wersjami. Ale niestety pojawia się na naszej drodze wiele przeszkód – piszą na portalu Zrzutka młodzi wynalazcy – Kamil Kośnik, Kacper Orłowski i Jakub Twardowski.

Chodzi o koszty.

Podzespoły elektroniczne, zaawansowane mikrokontrolery, wyświetlacze, moduły, płytki PCB i wiele innych które zazwyczaj sprowadzamy ze Stanów i Chin (w Polsce ich nie ma, lub po prostu nie opłaca się nawet na nie zwracać uwagi) – tłumaczą.

Młodzi wynalazcy składają właśnie drugi prototyp.

Niestety brakuje im czasu oraz funduszy. Blokuje im to drogę do usprawnienia prac nad projektem. Bardzo chętnie podjęliby współpracę z przedsiębiorcami, inwestorami itp., aby móc w pełni wykorzystać potencjał tego pomysłu – tłumaczy wicedyrektor ich szkoły Magdalena Polak, cytowana przez warszawa.naszemiasto.pl.

Na razie udało się zebrać nieco ponad ¼ potrzebnej sumy. Zostało jednak jeszcze kilka dni, by uczniowie osiągnęli wymarzony cel. Zrzutkę możecie wesprzeć tutaj.

Fot. Screen ze Zrzutka.pl

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu