Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Przedstawiciele Komisji Europejskiej ucinają spekulacje na temat zmian w Pakiecie Mobilności. “Kompromisowe” propozycje austriackiej prezydencji nie podobają się krajom Starej Unii.

Komisja Europejska nie widzi obecnie „żadnego powodu” do wycofania swojej pierwszej propozycji dotyczącej Pakietu Mobilności złożonej w maju 2017 r. – mówi Elisabeth Werner, dyrektor z Dyrekcji Generalnej Mobilność i Transport Komisji Europejskiej – DG MOVE.

Jednocześnie Komisja jest otwarta na indywidualne propozycje sformułowane w debatach (np. dotyczące inteligentnych tachografów i kabotażu), które wykraczają poza pierwotną wersję Pakietu – czytamy na portalu transportowym DVZ.

Niemcy przeciwni propozycjom austriackiej Prezydencji

Państwa członkowskie wznowiły prace nad bardzo kontrowersyjnymi częściami pakietu – donosi “DVZ”. Zajmują się one obecnie propozycją austriackiej prezydencji. Okazuje się jednak, że sugestie Austriaków budzą wiele kontrowersji w krajach Starej Unii, z Niemcami na czele – informuje portal.

Propozycje Wiednia

Propozycje prezydencji austriackiej odnośnie Pakietu Mobilności przewidują m.in. włączenie do przepisów o delegowaniu przewozów cross-trade i kabotażu. Przepisami o delegowaniu nie byliby objęci zatem wyłącznie  kierowcy jeżdżący w tranzycie i transporcie bilateralnym.

Ponadto Austriacy zaproponowali obowiązkowe powroty nie tylko kierowców, ale i pojazdów do kraju rejestracji firmy (co cztery tygodnie). Ponadto domagali się również wprowadzenia 14-dniowego okresu karencji w przewozach kabotażowych. Polegałoby to na tym, że przewoźnik operacje kabotażowe na terenie danego kraju może realizować dopiero po upłynięciu 14 dni od ostatniego przewozu kabotażowego wykonanego na terytorium tego państwa.

Wiedeń zasugerował także włączenie kabotażu w regulacje o delegowaniu pracowników i to już od pierwszego dnia.

Fot. Trans.INFO

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu