Niskie temperatury i niekorzystne warunki atmosferyczne sprawiły, że ceny niektórych warzyw i owoców wyraźnie wzrosły. Z powodu kapryśnej aury szczególnie ucierpiały uprawy bakłażana, cukinii, pomidorów i karczochów, a także brokułów, sałaty i owoców cytrusowych.
Jak informuje hiszpański portal logistyczny logisticaytransporte.es, oferta zakładów produkcyjnych jest zbyt uboga, aby zaspokoić potrzeby marketów. W wielu z nich półki “świecą” pustką, lub wykładane są produkty gorszej jakości, wcześniej odrzucane.
Temperatury spadają, ceny rosną
Hiszpańskie stowarzyszenie młodych rolników Asaja informuje, że „w niektórych regionach takich jak (-3,69ºC), el Camp de Túria (-3ºC), La Costera (-2,69ºC), l’Horta (-2,43ºC) czy La Ribera (-1ºC) temperatury zaszkodziły uprawom cytrusów, a przede wszystkim warzyw takich jak karczoch, kapusta, sałata”.
W związku z tym wzrosły ceny warzyw. Jak informuje Wydział Statystyczny hiszpańskiego Ministerstwa Rolnictwa średnie ceny poszczególnych warzyw w okresie od 9 do 15 stycznia zmieniły się następująco: Bakłażan podrożał o 131,96% w porównaniu z pierwszym tygodniem tego roku, cukinia o 60,12%, pomidory o 45,94%, karczochy o 44,4%.
Niezadowoleni rolnicy, klienci i przewoźnicy
Mimo że wg prognozy pogody na najbliższe 10 dni w Hiszpanii można spodziewać się słońca, to w nocy temperatury wciąż będą bardzo niskie. Aby “podratować” uprawy potrzeba przynajmniej trzech tygodni względnie wysokich temperatur.
Marny okres dla rolników oznacza nie tylko wyższe ceny warzyw i owoców. To także poważny powód do zmartwień przewoźników. Im mniejsza produkcja, tym mniej zleceń dla przedsiębiorstw transportowych. Zatem i rolnicy, i konsumenci oraz przewoźnicy muszą uzbroić się w cierpliwość i czekać na ocieplenie.
Foto: pixabay.com















