Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Z raportu Urban Logistics wynika, że w najbliższych latach znacząco wzrośnie zapotrzebowanie na powierzchnie logistyczne w największych miastach europejskich, także w Polsce. Kluczowym powodem wzrostu zapotrzebowania na powierzchnię logistyczną będzie rozwój handlu internetowego i potrzeba realizacji usług tzw. ostatniej mili.

Nie jesteśmy wyjątkiem, ten sam powód dominować ma w całej Europie – zapewniają specjaliści z Cushman & Wakefield, którzy wspólnie z P3 Logistic Parks przygotowali raport.

Rynek miejskich nieruchomości logistycznych to nowe zjawisko. Wcześniej takie nieruchomości lokalizowano na przedmieściach, a relokację do miast utrudniało zarówno negatywne nastawienie do obecności obiektów logistycznych na terenach miejskich, jak i przeznaczanie dostępnych gruntów na inwestycje przynoszące większy zysk.

Jeszcze kilkanaście lat temu nie przewidywano jednak, że dynamiczne zwiększanie liczby dostarczanych przesyłek może zmącić typowy obraz inwestycji magazynowych. Teraz, coraz częściej magazyny powstawać będą w miastach, a nie poza nimi. Pojawią się w nich też nowe centra usług kurierskich.

Liczba dostaw wzrośnie lawinowo

Według prognoz, wolumen dostaw do klientów e-handlu w Europie wzrośnie w ciągu najbliższych trzech lat o ponad dwie trzecie. To zwiększy popyt na powierzchnie logistyczne i transport dystrybucyjny.

Lisa Graham, dyrektor działu badań i analiz rynku nieruchomości w  Cushman & Wakefield podkreśla, że duże miasta w Europie powinny  przygotować się do obsługi rosnącej liczby dostarczanych przesyłek.

Sklepy internetowe i firmy dostarczające przesyłki będą zmuszone korzystać z powierzchni logistycznych w miastach, aby spełniać rosnące oczekiwania klientów w zakresie szybkości i niezawodności dostaw. Jednocześnie będą dążyły do redukcji kosztów ze względu na rosnące stawki czynszu” mówią autorzy raportu.

Pewne obawy ma David Szendzielarz, z P3 Logistic Parks. Podkreśla, że każdy dodatkowy kilometr zwiększa koszt dostawy i wydłuża czas realizacji.

– Zapotrzebowanie na tego typu nieruchomości bez wątpienia istnieje, ale uzyskanie niezbędnych pozwoleń na wybudowanie odpowiedniej jakości obiektów w centrach miast, może stanowić duże wyzwanie – mówi Szendzielarz.

Autorzy raportu wskazują na olbrzymi koszt realizacji dostaw w miastach, który stanowi nawet 50 proc. łącznych kosztów łańcucha dostaw. Kwota jest niebagatelna – w Europie to ok. 70 mld euro rocznie. Nie ma wątpliwości, że będzie ona rosnąć, nawet o jedną dziesiątą każdego roku.

Londyn liderem rynku

Największym i najbardziej dojrzałym rynkiem e-commerce w Europie pozostanie Londyn. Zapotrzebowanie na powierzchnie logistyczne w brytyjskiej stolicy szacuje się obecnie na około 870 tys. m kw. W 2021 r. może wzrosnąć o 42 proc. do poziomu 1,2 mln m kw. Drugim największym rynkiem handlu elektronicznego w Europie są Niemcy. Popyt na powierzchnie wzrośnie tam o 77 proc. Mniej dojrzałe rynki e-commerce również zyskają. W ujęciu procentowym zapotrzebowanie najbardziej wzrośnie w Hiszpanii – w Madrycie i Barcelonie aż o 102 proc., odpowiednio do poziomu 360 tys. m kw. i 167 tys. m kw.

Z kolei w Warszawie, która jest relatywnie niewielkim rynkiem, jednak w ostatnich latach odnotowującym szybszy od prognozowanego rozwój rynku e-commerce, popyt na powierzchnię logistyczną może wzrosnąć o 90 proc. (z obecnych 43 tys. m kw. do 82 tys. m kw. w 2021 r).

Ostatnia mila stanowić będzie coraz większe wyzwanie dla operatorów, ponieważ e-konsumenci coraz częściej zakupią w sieci nie tylko drobne towary, ale również produkty o większych gabarytach (np. meble ogrodowe, sprzęt RTV/AGD). Będą oczekiwali od sklepów internetowych podobnej obsługi, jak w przypadku przesyłek o niewielkich rozmiarach. Rosnący potencjał tego rynku dostrzegają kolejne firmy kurierskie, które uruchamiają ekspressowe dostawy lokalne w Warszawie, Łodzi Krakowie, Katowicach, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku, Szczecinie i Rzeszowie. To w tych ośrodkach koncentrować mają się w najbliższych latach kluczowe inwestycje nakierowane na obsługę sektora e-commerce, wraz z zapleczem transportowym.

Poczta Polska trzyma się mocno

O tym, że będzie rosło zapotrzebowanie na miejskie obiekty logistyczne wiedzą sami operatorzy. Z badania ARC Rynek i Opinia, w ramach którego przebadano 315 polskich sklepów online, wynika, że obecnie najczęściej wybieranym dostawcą zakupionego w e-sklepach towaru jest Poczta Polska (55 proc. wskazań). Państwowy operator wyprzedza DHL, DPD i InPost.

Badane e-sklepy wykorzystują najczęściej dostarczanie przesyłek w opcji dostawy nazajutrz po nadaniu – 67 proc. oraz dostawy dwa dni po nadaniu – 18 proc. To praktycznie zmusza do posiadania własnej bazy logistycznej w miastach. A struktura przesyłek będzie się zmieniać.

– Z roku na rok rośnie odsetek sklepów obsługujących większe wolumeny – na poziomie między 1000 a 5000 przesyłek miesięcznie, spada zaś udział sklepów wysyłających poniżej 100 przesyłek w miesiącu – komentuje Marek Lekki, dyrektor zarządzający ARC Rynek i Opinia.

Foto: Renault

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu