Polizeipräsidium Osthessen

122 km/h ciężarówką. Tachograf zdradził kierowcę podczas kontroli w Niemczech

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 7 minut

Niemiecka policja po raz kolejny wykorzystała dane z tachografu cyfrowego do ujawnienia poważnego przekroczenia prędkości przez kierowcę ciężarówki. Podczas kontroli w Hesji funkcjonariusze ustalili, że kierowca z Mołdawii, prowadzący francuski zestaw, poruszał się z prędkością 122 km/h przy dopuszczalnych 80 km/h. Musiał na miejscu wpłacić kilkaset euro zabezpieczenia na poczet spodziewanej grzywny. Sprawa przypomina wcześniejszy przypadek z niemieckiej A6 i ponownie stawia pytanie o granice wykorzystywania zapisów z tachografów do karania za prędkość.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Najważniejsze informacje:

  • Podczas kontroli w Kirchheim niemiecka policja ustaliła przekroczenie prędkości na podstawie danych z tachografu cyfrowego.
  • Kierowca z Mołdawii prowadził francuski zestaw z prędkością 122 km/h przy dopuszczalnych 80 km/h.
  • Na poczet spodziewanej grzywny musiał wpłacić na miejscu zabezpieczenie pieniężne w wysokości kilkuset euro.
  • Podczas kontroli 26 pojazdów i osób funkcjonariusze ujawnili liczne naruszenia. W 6 przypadkach zakazali dalszej jazdy do czasu usunięcia nieprawidłowości.
  • Niemieckie orzecznictwo dopuszcza wykorzystanie zapisów z tachografów jako materiału dowodowego, choć nie każdy odczyt automatycznie przesądza o odpowiedzialności kierowcy.

Do ujawnienia wykroczenia doszło 16 września br. podczas kontroli ciężkiego transportu na parkingu SVG-Autohof w Kirchheim w Hesji. W działaniach zorganizowanych w ramach dnia bezpieczeństwa inicjatywy Fernfahrerstammtisch Hessen uczestniczyli wyspecjalizowani funkcjonariusze policji z północnej, środkowej i wschodniej Hesji.

Oprócz standardowej weryfikacji czasu jazdy i odpoczynku, stanu technicznego pojazdów, zabezpieczenia ładunków i przestrzegania przepisów dotyczących przewozu towarów niebezpiecznych funkcjonariusze sprawdzali również prędkości rejestrowane przez tachografy cyfrowe.

122 km/h ujawnione podczas analizy tachografu

Szczególną uwagę policjantów zwrócił przypadek kierowcy z Mołdawii prowadzącego francuski zestaw ciężarowy. Analiza danych z tachografu cyfrowego wykazała, że pojazd poruszał się z prędkością 122 km/h przy dopuszczalnych 80 km/h. Oznacza to przekroczenie limitu o 42 km/h.

Ze względu na spodziewaną grzywnę kierowca musiał wpłacić na miejscu zabezpieczenie pieniężne (Sicherheitsleistung) w wysokości kilkuset euro. Dokładnej kwoty nie podano – policja określiła ją jedynie jako należącą do środkowego przedziału trzycyfrowego. Wpłata zabezpieczenia nie jest jednak równoznaczna z ostatecznym wymierzeniem grzywny. Stanowi zabezpieczenie środków na poczet spodziewanej kary.

Co istotne, z komunikatu niemieckiej policji nie wynika, czy funkcjonariusze dysponowali dodatkowymi materiałami potwierdzającymi przekroczenie prędkości, takimi jak nagranie z wideorejestratora lub pomiar wykonany fotoradarem.

Sześć pojazdów nie mogło kontynuować jazdy

Kontrola w Kirchheim wykazała znacznie więcej uchybień. Podczas działań sprawdzono łącznie 26 pojazdów i osób. Funkcjonariusze stwierdzili naruszenia dotyczące m.in. zabezpieczenia ładunków, czasu jazdy i odpoczynku, stanu technicznego pojazdów, prędkości oraz przepisów regulujących transport zwierząt.

W 6 przypadkach nieprawidłowości były na tyle poważne, że policjanci zakazali dalszej jazdy do czasu ich usunięcia.

Wśród zatrzymanych pojazdów znalazł się zestaw z Chorwacji, w którym ujawniono niebezpieczne usterki techniczne oraz znaczne uchybienia w zabezpieczeniu ładunku. Kontynuowanie przewozu było możliwe dopiero po naprawie pojazdu i poprawieniu mocowania przewożonych towarów. Podczas całej akcji funkcjonariusze sporządzili 23 zgłoszenia dotyczące naruszeń przepisów i pobrali zabezpieczenia pieniężne na łączną kwotę kilku tysięcy euro.

Ponadto w związku z transportem opon realizowanym niewłaściwą konfiguracją pojazdów wszczęto postępowanie dotyczące odebrania korzyści majątkowej poprzez odpowiednie dostosowanie grzywny. Chodzi o kwotę ze środkowego przedziału czterocyfrowego.

Wcześniej tachograf pokazał nawet 156 km/h

Wrześniowa sprawa z Hesji to kolejny przypadek, w którym niemieckie organy kontrolne wykorzystały zapisy tachografu do ustalenia prędkości ciężarówki.

Na początku lipca br. na autostradzie A6 w pobliżu Sinsheim policja zatrzymała ciężarówkę, która według relacji świadków miała poruszać się z prędkością ok. 140 km/h w strefie robót drogowych.

Po zatrzymaniu pojazdu funkcjonariusze przeanalizowali dane z tachografu cyfrowego. Urządzenie miało zarejestrować prędkość dochodzącą do 156 km/h.

Podczas kontroli policjanci ujawnili dodatkowo ślady możliwej manipulacji tachografem. Kierowcy zatrzymano prawo jazdy, kartę kierowcy i kluczyki do pojazdu.

Sytuacja z Kirchheim różni się od wcześniejszej sprawy z A6. We wrześniowym komunikacie policja wskazała na przekroczenie prędkości ustalone podczas rutynowej analizy danych z tachografu, nie informując o wcześniejszym zgłoszeniu świadka ani o podejrzeniu manipulacji urządzeniem.

Czy sam tachograf wystarczy do ukarania za prędkość?

Prawna dopuszczalność nakładania mandatów za przekroczenie prędkości na podstawie samych danych z tachografu pozostaje przedmiotem sporów w europejskim prawie transportowym. Praktyka i orzecznictwo poszczególnych państw nie są jednolite.

W połowie czerwca 2026 r. sąd w Brindisi we Włoszech uchylił mandat wystawiony kierowcy ciężarówki wyłącznie na podstawie wydruku z tachografu cyfrowego.

Sąd uznał, że w rozpatrywanej sprawie sam odczyt z urządzenia nie wystarczał do przypisania kierowcy wykroczenia. Organ kontrolny nie przedstawił bowiem innych dowodów przekroczenia prędkości, takich jak pomiar wykonany fotoradarem.

Rozstrzygnięcie wiązało się z interpretacją rozporządzenia (UE) nr 165/2014, regulującego stosowanie tachografów w transporcie drogowym. Urządzenia te rejestrują m.in. czas jazdy, odpoczynku i prędkość pojazdu, jednak ich podstawowym zadaniem nie jest zastępowanie urządzeń przeznaczonych do egzekwowania ograniczeń prędkości.

Włoski wyrok nie oznacza całkowitego wyłączenia danych z tachografów z postępowań dotyczących przekroczenia prędkości. W innym orzeczeniu włoski Sąd Najwyższy dopuścił bowiem możliwość wykorzystania takich zapisów jako materiału dowodowego w określonych okolicznościach.

Jak opisywaliśmy wcześniej na Trans.info, już w 2020 r. Komisja Europejska zakwestionowała włoskie przepisy pozwalające na rutynowe wystawianie mandatów wyłącznie na podstawie danych z tachografów.

Niemieckie sądy dopuszczają taki dowód

W Niemczech podejście do zapisów tachografów jest bardziej złożone. Orzecznictwo tamtejszych Wyższych Sądów Krajowych, w tym OLG Hamm i OLG Köln, dopuszcza wykorzystanie danych z tachografów jako materiału dowodowego w sprawach dotyczących przekroczenia prędkości.

Nie oznacza to jednak, że każdy zapis wskazujący prędkość wyższą od dopuszczalnej automatycznie wystarcza do ukarania kierowcy.

Znaczenie mają również okoliczności konkretnego zdarzenia, możliwość ustalenia miejsca i czasu naruszenia, obowiązujące w danym miejscu ograniczenie oraz kwestia dokładności pomiaru. Niemieckie orzecznictwo odnosiło się także do konieczności uwzględnienia odpowiedniego marginesu błędu na korzyść kierowcy.

W Polsce Inspekcja Transportu Drogowego nie stosuje rutynowego nakładania mandatów za przekroczenie prędkości wyłącznie na podstawie historycznych zapisów z tachografów.

Jednym z powodów jest to, że sam zapis prędkości nie pozwala jednoznacznie ustalić miejsca wykroczenia ani obowiązującego w nim ograniczenia. Dane z tachografów mogą natomiast stanowić materiał pomocniczy m.in. przy rekonstrukcji wypadków drogowych czy analizie przypadków przekroczenia dopuszczalnej prędkości pojazdu.

Przypadek z Kirchheim pokazuje, że dane z tachografu mogą stać się podstawą do ujawnienia przekroczenia prędkości także podczas późniejszej kontroli drogowej, bez pomiaru wykonywanego w chwili popełnienia wykroczenia. W tym przypadku odczyt zakończył się koniecznością wpłacenia przez kierowcę kilkuset euro zabezpieczenia na poczet spodziewanej grzywny.

 

Tagi:

Zobacz również