Siedmiu nietrzeźwych kierowców zatrzymali wczoraj bialscy policjanci na drogach powiatu. Spotkanie z dwoma z nich mogło się okazać szczególnie niebezpieczne. W policyjnym areszcie oczekują bowiem na zarzuty dwaj kierowcy tirów z naczepami, którzy mieli 2, 2 oraz 1, 8 promila alkoholu w organizmie.
Dwóch z siedmiu zatrzymanych wczoraj pijanych kierowców stworzyło olbrzymie zagrożenie w ruchu, gdyż pod wpływem alkoholu wsiedli za kierownice ciągników siodłowych z naczepami. O pierwszym nietrzeźwym kierowcy tira policja dostała sygnał telefoniczny. Jadący krajową „dwójką” inny kierowca zwrócił uwagę, że jadący przed nim ciągnik siodłowy volvo ma nierówny tor jazdy i częste „łapie” pobocze. Kiedy policjanci zatrzymali w Wólce Dobryńskiej ciężarówkę do kontroli, okazało się, że 41-letni mieszkaniec Białorusin z Brześcia ma w organizmie blisko 2, 2 promila alkoholu. Drugi nieopowiedziany kierowca ciągnika siodłowego, to 58-letni obywatel Węgier. Podejrzenia co do stanu trzeźwości tego kierowcy powzięli funkcjonariusze Straży Granicznej przy odprawie w Kukurykach. Po zbadaniu stanu trzeźwości 58-latka okazało się, że ma on we krwi ponad 1, 8 promila alkoholu. Obaj obcokrajowcy zostali zatrzymani w policyjnym areszcie, gdzie oczekują na zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości.
źródło: kwp.lublin.pl
Autor: Bogumił Paszkiewicz















