Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Minister transportu Niemiec Andreas Scheuer zapowiedział, że myto od samochodów osobowych będzie obowiązywało już w przyszłym roku. Planowana opłata od dawna budzi wiele kontrowersji. Być może pociągnie to za sobą wprowadzenie opłat również dla dostawczaków.

We wtorek Andreas Scheuer, niemiecki minister transportu (na zdjęciu) przy okazji życzeń noworocznych udostępnionych na Twitterze, poinformował już o konkretnej dacie wprowadzenia opłat dla osobówek. Zgodnie z planem będzie ono obowiązywać od października 2020 r.

„Oznacza to, że możemy tworzyć sprawiedliwość na niemieckich drogach, ponieważ każdy, kto korzysta z naszej infrastruktury, płaci – bez dodatkowych obciążeń dla mieszkańców” – powiedział minister.

Scheuer poinformował także o zawarciu umowy z operatorem nowych opłat. Przetarg na zarządzanie systemem wygrało niemiecko-austriackie konsorcjum stworzone przez niemieckiego organizatora koncertów i sprzedawcy biletów CTS Eventim oraz austriackiego dostawcy systemu opłat drogowych Kapsch TrafficCom.

Kontrowersje wokół opłat

Opłata jest “prestiżowym projektem” CSU z kampanii wyborczej w 2013 roku i ma być pobierana na drogach federalnych i autostradach – donosi niemiecki portal transportowy verkehrsrundschau.de. Poprzedni minister transportu Niemiec Alexander Dobrindt planował wprowadzić ją już w 2019 r., niemniej w 2017 r. zdecydowano o przesunięciu tego terminu na 2020 r.

Opóźnienie to miało wynikać między innymi ze skargi na Niemców złożonej przez Austrię i Holandię do Komisji Europejskiej.  Niemcy skonstruowali bowiem przepisy w ten sposób, że niemieccy kierowcy opłaty w ogóle by nie odczuli, ponieważ rząd da im rekompensatę w postaci obniżki podatków drogowych. Pieniądze, które wydaliby na myto, dostaliby więc z powrotem inną drogą. Dlatego Austriacy i Holendrzy uznali opłaty za dyskryminujące kierowców zagranicznych.

Co z dostawczakami i pojazdami powyżej 3,5 t?

Skoro minister Scheuer zapowiedział “sprawiedliwy” system poboru opłat, dzięki któremu każdy łoży na utrzymanie infrastruktury, należałoby się spodziewać wprowadzenia opłat również dla pojazdów dostawczych i ciężarowych powyżej 3,5 t. Pytanie, czy tak faktycznie będzie, pozostaje jednak na razie bez odpowiedzi. Jak wiadomo, Niemcy przymierzali się już do rozszerzenia myta dla ciężarówek na pojazdy od 3,5 t do 7,5 t. W projekcie ustawy rozszerzającej opłaty na wszystkie drogi federalne pozostawili tę kwestię jako otwartą i do zbadania. Ostatecznie tej grupy samochodów nie objęto mytem.

Gdy pojawi się więcej szczegółów, będziemy Was informować .

Fot. Twitter.com/ArtDalvik

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu