Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Zakup opon stanowi ok. 4 proc. całkowitych kosztów eksploatacji pojazdu, ale stan opon wpływa także na poziom zużycia paliwa, co stanowi już prawie jedną czwartą ogólnych kosztów. Coraz więcej posiadaczy ciężarówek i naczep decyduje się na zakup tańszych opon, po “regeneracji”.

Bieżnikowane ogumienie przyjęło się w transporcie. Wszyscy liczący się producenci opon posiadają certyfikowane programy bieżnikowania. Nic dziwnego, ogumienie tego rodzaju jest sporo tańsze od nowego, a do bieżnikowania opony ciężarowej potrzeba trzykrotnie mniej ropy naftowej niż do wyprodukowania opony nowej.

Równo sześćdziesiąt lat temu pojawiła się technologia Bandaq. Założona w 1957 roku, firma była pionierem komercyjnego procesu bieżnikowania opon do samochodów ciężarowych. Dziś nadal należy do liderów branży. W ciągu ostatnich 60 lat, tylko technologia Bandag przywróciła do użytkowania 300 mln opon, oszczędzając tym samym 15 mld l ropy. A programów “regeneracji” opon jest dziś znacznie więcej.

W Polsce bieżnikowanych jest mniej więcej jedna trzecia opon do aut ciężarowych (na Zachodzie wskaźnik ten przekracza 50 proc.). Firmy świadczące usługi bieżnikowania udzielają zazwyczaj 12-miesięcznej gwarancji (niektórzy gwarancję określają poziomem zużycia 2/3 bieżnika). Ciągle wielu użytkowników aut nie ma jednak przekonania do sensowności bieżnikowania opon. 

Tymczasem sami producenci opon potwierdzają, że gumy tego typu praktycznie nie różnią się od nowych, że zapewniają odbiorcom najwyższy poziom bezpieczeństwa i wydajności na drodze, a także mają  wpływ na optymalizację ekonomiczną użytkowania floty. Ich zdaniem, pod pewnymi względami opony bieżnikowane wygrywają z nowymi.  Przeprowadzone z inicjatywy Michelina badania pokazały, że to samo auto zaopatrzone w opony bieżnikowane pali mniej, jest też cichsze od samochodu zaopatrzonego w ogumienie nowe. Powstał zresztą prawdziwy przemysł bieżnikowania opon, stworzony właśnie przez wytwórców ogumienia nowego. Na początku procesu jest rzetelna ocena stanu opony, która ma być bieżnikowana.

Nowoczesne bieżnikownie posiadają wykwalifikowane grono klasyfikatorów. To osoby przeszkolone w zakresie oględzin karkasów (korpusy opon) i ich kwalifikacji do dalszej produkcji bądź utylizacji. Ocena wizualna to dopiero początek drogi zmierzającej do odpowiedzi: czy dana opona nadaje się do bieżnikowania czy nie? Ważnym procesem w profesjonalnej bieżnikowni oceny karkasu jest jego prześwietlenie (za pomocą shearografu), co daje kompletny, szczegółowy obraz ukazując wady, których nie można wskazać dokonując jedynie oceny wzrokowej.

Opona bieżnikowana kosztuje nierzadko o połowę mniej od nowej, przy czym ponownie wykorzystywanych jest ponad trzy czwarte starej substancji. Prawie wszystkie oferowane obecnie w sprzedaży opony nadają się do bieżnikowania, a każdy markowy producent ma w swojej ofercie opony tego typu: Bridgestone – Bandaq, Goodyear – Qualitread, Continental – ContiRe, Michelin – Remix, Pirelli – Novatec. Aby opona bieżnikowana była pełnowartościowym produktem powinna jednak spełniać kilka warunków. Przede wszystkim karkas nie może być zbyt stary i zbyt mocno zużyty, a bieżnikowania podejmuje się firma posiadająca odpowiednią technologię i oprzyrządowanie. W praktyce karkas musi mieć maksymalnie 5 lat (bez napraw, bez uszkodzonego kordu stalowego, najlepiej opona z grupy Premium), musi być też dobrze przygotowany do bieżnikowania (szorstkowanie, uzupełnianie ubytków). Niektórzy są jeszcze bardziej rygorystyczni, w niektórych firmach bieżnikowaniu podlegają opony nie starsze niż 4 lata z widoczną rzeźbą bieżnika (po to aby móc odnowić oponę niezbędne jest zachowanie co najmniej 2-3 mm dotychczasowego bieżnika).

Stosowane są dwie metody bieżnikowania: na zimno i na gorąco. Metoda bieżnikowania na zimno polega na oszorstkowaniu opony i przyklejeniu pasa nowego bieżnika wraz z odbudową barku opony w procesie wulkanizacji.

Bieżnikowanie na zimno nie jest zbyt skomplikowane. Wulkanizacja odbywa się przy wykorzystaniu autoklawu i odpowiednim doborze temperatury oraz czasu, w którym wulkanizacji poddawany jest karkas i nowy pas bieżnika (klienci mają do wyboru gotowe bieżniki najpopularniejszych wytwórców opon, które nakładane są w całości na uprzednio przygotowaną bazę opony zużytej).

Procesem znacznie bardziej zaawansowanym technologicznie i  wymagającym dużych środków finansowych, większej wiedzy technicznej jest proces bieżnikowania na gorąco. 

Na uprzednio przygotowany karkas nakładana jest surowa mieszanka gumowa. Tak przygotowaną oponę umieszcza się następnie w prasie wulkanizacyjnej, gdzie wyciskana jest rzeźba bieżnika. Do wykonania tego zabiegu niezbędne jest wysokie ciśnienie (ok. 8 bar) i temperatura (ok. 150 st.C).

Foto: wikimedia.org

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu