Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Przedsiębiorcy mają niewiele czasu, żeby zarejestrować się w elektronicznym spisie wyprodukowanych odpadów (BDO). Nie wszyscy są do tego zobowiązani, jednak wśród tych, których dotyczy nowy obowiązek, są między innymi prowadzący warsztaty samochodowe oraz przewoźnicy transportujący odpady.

Aktualizacja: 23 grudnia, 9:37

Pierwotnie na zarejestrowanie się w BDO przedsiębiorcy mieli czas tylko do końca grudnia. Jednak z uwagi na ogromną liczbę wniosków, jaka zaczęła wpływać w ostatnich dniach, Ministerstwo Klimatu wraz z Instytutem Ochrony Środowiska – Państwowym Instytutem Badawczym wystosowało oficjalne zalecenie, żeby przedsiębiorcy utworzyli roboczy wniosek rejestrowy w systemie, ale wysłały go już w 2020 r. (procedura, jak to zrobić, opisana jest na stronie BDO).

Za przegapienie obowiązku – ogromne kary

Przedsiębiorcy wytwarzający odpady, które nie mogą być zaliczone do zwykłych odpadów komunalnych, muszą się zarejestrować w systemie BDO. Jeśli tego nie zrobią, „nikt nie odbierze od nich odpadów, a Inspektorat Środowiska, który będzie kontrolował firmy pod tym względem, nakładać będzie wysokie kary” – alarmuje money.pl.

Mowa o grzywnie w wysokości od 5 tys. zł do miliona złotych lub o osadzeniu w areszcie.

Dużo wątpliwości

Ustalenie, jacy przedsiębiorcy są zobligowani do rejestracji w BDO wcale nie jest takie proste. Teoretycznie firmy wytwarzające odpady takie jak kartony, pudełka papierowe, makulatura itp. nie muszą się przejmować rejestrem, bo są to odpady komunalne. Jednak już pudełka po farbach do włosów uznawane są za odpady niebezpieczne – zauważa finansowy portal.

Sprawa wydaje się do tego stopnia skomplikowana (nawet mimo narzędzia umieszczonego na stronie ministerialnej, które ma podpowiadać właścicielom firm, czy są objęci nowym obowiązkiem czy nie, że Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców wystosował pismo, w którym prosi o objaśnienie prawne Ministra Klimatu.

Znalazły się tam m.in. informację, że „za odpady powstające w wyniku (…) czyszczenia zbiorników lub urządzeń oraz sprzątania, konserwacji i napraw odpowiada podmiot, który świadczy usługę” oraz że „jeżeli przedsiębiorca wytwarza odpady niebezpieczne w ilości do 100 kilogramów rocznie lub odpady inne niż niebezpieczne, niebędące odpadami komunalnymi, w ilości do 5 ton rocznie – może prowadzić uproszczoną ewidencję odpadów, tj. wyłącznie w postaci Karty Przekazania Odpadów”.

To jednak tylko niektóre z wyjątków, opisanych w objaśnieniu prawnym. Generalnie przedsiębiorcy muszą pamiętać, że „do bazy musi wpisać się każda firma, która produkuje odpady inne niż komunalne, która wytwarza coś lub sprzedaje coś w opakowaniach” – donosi rmf24.pl.

W grupie tej znajdują się m.in. drobni sklepikarze, firmy budowlane, właściciele warsztatów samochodowych i przewoźnicy transportujący odpady.

Zostawiają na ostatnią chwilę

Jeszcze pod koniec ubiegłego tygodnia media podawały, że z obowiązku wywiązała się mniejszość.

W bazie zarejestrowało się 170 tysięcy firm, a według ministerstwa taki obowiązek ma 300 tysięcy – podaje rmf24.pl.

Można to zrobić za pośrednictwem strony biznes.gov.pl lub w urzędzie marszałkowskim (również listownie).

Fot. pixabay/RitaE/public domain

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu