Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Zarząd PKN Orlen poinformował o podpisaniu listu intencyjnego między spółką i Skarbem Państwa w sprawie przejęcia kontroli kapitałowej nad grupą Lotos. Orlen rozważa bezpośrednie lub pośrednie przejęcie minimum 53 proc. udziałów.

Dwie największe spółki paliwowe połączą się. Podpisując list intencyjny, Orlen i Skarb Państwa zobowiązały się do „podjęcia w dobrej wierze rozmów, których celem będzie przeprowadzenie transakcji”, tj. nabycie przez PKN akcji grupy Lotos od jej akcjonariuszy, w tym w szczególności od Skarbu Państwa. Aktualnie ma on 27,5 proc. udziałów PKN Orlen i 53,2 proc. udziałów Lotosa.

Spółka szacuje, że ze względów formalnych, m.in . konieczności uzyskania niezbędnych zgód, proces przejęcia Lotosu potrwa około roku.

PKN Orlen zastrzegł, że list intencyjny nie stanowi wiążącego zobowiązania do przeprowadzenia transakcji.

Potrzebna zgoda UOKiK

Na przejęcie Lotosu musi się zgodzić Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Udział rynkowy nie może wzrosnąć w wyniku fuzji i przejęć do poziomu przekraczającego 40 proc. Po transakcji udział w rynku spółki PKN mógłby sięgnąć 44-45 proc. – podaje buisnessinsider.pl. W związku z tym część stacji (ok. 200) będzie musiała trafić w ręce konkurencji.

Komentarz redakcji:

O tym, że Orlen może wchłonąć Lotos, mówiło się od dobrych kilku tygodni. Doniesienia medialne w końcu się potwierdziły. Decyzja ta wydaje się zupełnie logiczna. Po co dwie największe rafinerie należące do państwa mają ze sobą konkurować, skoro mogą się połączyć? Pytanie tylko, jak odbije się to na cenach paliw? UOKiK zapewnia, że nie dopuści, by przyszły monopolista zawyżał ceny na stacjach. Jednak, czy będzie w stanie upilnować giganta?

Jesteśmy ciekawi Waszych opinii na temat wielkiej fuzji Orlenu i Lotosu.

Fot. PKN Orlen

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu